Trener Motoru Lublin Bogusław Baniak został odsunięty od prowadzenia dwóch spotkań za zachowanie podczas meczu z Sandecją, gdy za dyskusje arbitrem został wyrzucony na trybuny.
Nie poprowadzi więc Motoru w meczach z Dolcanem Ząbki i MKS-em Kluczbork. - Jest mi przykro, że tak to się skończyło, ale nadal nie jestem przekonany do końca o swojej winie. Nie ma już jednak sensu dłużej o tym dywagować. Na szczęście obyło się bez kary finansowej - mówi "Dziennikowi Wschodniemu" szkoleniowiec.
Kłócił się o to, że sędzia po czerwonej kartce dla bramkarza Sandecji Mariusza Różalskiego dał czas na rozgrzewkę rezerwowemu golkiperowi Markowi Koziołowi. Trener Motoru nie miał racji, przepisy zobowiązują arbitra w takiej sytuacji do dania czasu na rozgrzewkę bramkarza.