Franciszek Smuda będzie nowym trenerem Zagłębia Lubin. Zastąpi zawieszonego w obowiązkach Andrzej Lesiaka, ale w najbliższym meczu zespół poprowadzi jeszcze dotychczasowy asystent Marcin Broniszewski.
- Jesteśmy zwolennikami podejmowania racjonalnych decyzji i właściwego sposobu wydawania pieniędzy. Dzisiaj jedyną słuszną decyzją było zatrudnienie trenera, którego doświadczenie i wyniki mogą przywrócić naszą drużynę na właściwe miejsce. Chcemy, aby pracownicy spółki i mieszkańcy Zagłębia Miedziowego mieli satysfakcję z oglądania występów naszej drużyny - wytłumaczył w oficjalnym komunikacie wiceprezes Maciej Tybura.
Smuda prowadził już Zagłębie Lubin w sezonie 2005/06. 6 września przejął wówczas drużynę po Drażenie Besku i kilka dni później wygrał w meczu ligowym z Arką Gdynia (1-0). Pod jego batutą zespół zajął na finiszu rozgrywek trzecie miejsce, doszedł także do finału Pucharu Polski, w którym jednak uległ Wiśle Płock. Po zakończeniu rozgrywek trener odszedł z Zagłębia do Lecha Poznań, gdzie przez trzy lata zbudował zespół, który w poprzednim sezonie osiągał ogromne sukcesy w Pucharze UEFA.
- Nie przedłużyłem kontraktu z Lechem i rzeczywiście wyjechałem z kraju na urlop. Powiedziałem sobie,że choćby nie wiem co się działo, to lipiec i sierpień odpoczywam. Lipiec jakoś przetrzymałem, co akurat nie było trudne, bo był sezon ogórkowy. Ale w sierpniu, gdy liga ruszyła, gdy zaczęło się granie - piątek, sobota, niedziela - już zaczęło się we mnie palić. Adrenalina zaczęła mocniej krążyć i pomyślałem sobie. OK. Jak będzie jakaś propozycja - możemy pogadać - mówił kilka dni temu Franciszek Smuda.
Szkoleniowiec był przymierzany do Polonii Warszawa, ale ostatecznie w piątek związał się z Zagłębiem Lubin.
ASInfo