- Nie mogę się zgodzić z twierdzeniem, że nie potrafimy wygrywać w trudnych i ważnych meczach. Dla Wisły każdy mecz jest bardzo ważny. Właśnie dlatego, że tak traktujemy każde, bez wyjątku, spotkanie, jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli Ekstraklasy - mówi Andraż Kirm, skrzydłowy Wisły Kraków, przed konfrontacją z Legią Warszawa.
- Nie uważamy, że w sezonie jest tylko parę ważnych meczów: z Legią czy Lechem. Każdy mecz jest dla nas istotny. Mamy bardzo dobrą drużynę, zdolną wygrać z każdym - podkreśla Słoweniec.
W ostatniej kolejce, w spotkaniu z Koroną, Kirm zdobył swoją pierwszą bramkę w polskiej Ekstraklasie. - Gram na takiej pozycji, że często dochodzę do sytuacji podbramkowych. Mimo tego, do meczu z Koroną nie udawało mi się trafić do siatki. To był mój pierwszy gol w Ekstraklasie, bardzo mnie ucieszył. Teraz będzie mi już łatwiej, tak przynajmniej sądzę. Co nie zmienia faktu, że do tej pory również starałem się dać z siebie wszystko na każdym treningu i w każdym meczu. Nie mam czegoś takiego zakodowanego, że muszę zdobywać bramki w każdym spotkaniu. Jednak nie było mi łatwo, bo wiedziałem, że oczekuje się ode mnie goli, a się nie udawało - tłumaczy Kirm.
- Chcę podkreślić, że naprawdę dobrze czuję się tu w Wiśle. Już teraz wiem, że jestem obecnie lepszym piłkarzem, niż gdy tu przychodziłem. Wszystko jest na wyższym poziomie, niż w lidze słoweńskiej, w moim poprzednim klubie. Dlatego myślałem sobie: prędzej czy później te bramki muszą przyjść.
Gdy Słoweniec miał trafić do Wisły, ówczesny dyrektor sportowy, Jacek Bednarz, reklamował go jako piłkarza szybkiego, dynamicznego, ale nie typowego "target-mana". - Cóż, określiłbym się raczej mianem piłkarza, który przede wszystkim gra dla dobra drużyny. Jeżeli znajduję się w dogodnej sytuacji pod bramką przeciwnika, to staram się albo strzelać, albo podać do kolegi, zaliczyć asystę. Dla mnie nie są ważne statystyki indywidualne, ale wynik drużyny. Jednak w moim poprzednim klubie zdobywałem sporo goli - broni się Kirm. - Zobaczymy jak to dalej będzie w Wiśle.
Komentując spotkanie z Lechem Poznań, jeden z ekspertów Canal Plus oświadczył, że jak dotąd nie widział żadnego naprawdę dobrego meczu Kirma w polskiej lidze i chciałby wreszcie się takiego doczekać. - Zapewniam, że jeszcze zobaczy wiele lepszych meczów Andraża Kirma niż widział do tej pory - deklaruje wiślak.
ASInfo