Dzięki bramce Macieja Korzyma GKS Bełchatów mógł cieszyć się ze zwycięstwa nad Cracovią w meczu 12. kolejki Ekstraklasy. - Cieszę się z tego, bo nie zdarzało mi się to wcześniej - powiedział strzelec gola.
- Cieszę się, że swoim golem dałem drużynie trzy punkty. To chyba pierwsza taka sytuacja, wcześniej dla Bełchatowa nie strzeliłem żadnej zwycięskiej bramki - powiedział Korzym, który w 50. minucie meczu podanie Krzysztofa Janusa ze spokojem zamienił na bramkę. - Nie mogłem w tej sytuacji nic innego zrobić, tylko uderzyć właśnie tam, gdzie nie było Marcina Cabaja - dodał.
Zwycięstwo nie przyszło łatwo. Cracovia w sobotni wieczór zawiesiła poprzeczkę nieoczekiwanie wysoko. - Staraliśmy się jak najszybciej strzelić gola, ale udało się dopiero w drugiej połowie. Cracovia grała agresywnie i nie pozwalała nam na zbyt wiele. Nie dało się swobodnie rozgrywać akcji. Dopiero w końcówce mieliśmy troszkę więcej miejsca i wtedy pokazaliśmy, że umiemy grać w piłkę. Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty - dodał.
- Złapaliśmy dobrą passę i musimy ją jak najdłużej utrzymać - zakończył Korzym. GKS wygrał pięć ostatnich spotkań, ale jeszcze w tym roku zagra m.in. z Polonią Bytom i Legią Warszawa.
ASInfo