To już niemal pewne. Generalny wykonawca Stadionu Miejskiego w Poznaniu najprawdopodobniej po raz kolejny nie dotrzyma terminu ukończenia prac budowlanych związanych z modernizacją obiektu.
Wszystko wskazuje na to, że lechici do końca rundy będą musieli rozgrywać swoje mecze w roli gospodarza we Wronkach. - Już wcześniej sygnalizowaliśmy, że piłkarze Lecha mogą wrócić na stadion przy ul. Bułgarskiej dopiero wiosną. Jeśli tak właśnie się stanie, to z naszej strony mogę zapewnić - rozwiewając wątpliwości na ten temat - że mimo miesięcy zimowych będziemy w stanie odpowiednio przygotować murawę do rundy wiosennej - poinformował Krzysztof Woch, rzecznik prasowy Hydrobudowy Polska, wykonawcy stadionu "Kolejorza".
Podopieczni Jacka Zielińskiego mieli wrócić na Bułgarską 21 listopada na mecz z Ruchem Chorzów. Woch uważa, że dotrzymanie przez Hydrobudowę powyższego terminu nie gwarantowałoby wcale tego, iż stadion nadawałby się do gry. - Moim zdaniem bardziej istotne wydaje się pytanie, czy w sytuacji, w której murawa została odtworzona przed 21 listopada, piłkarze mogliby zagrać już jesienią przy ul. Bułgarskiej? - pytał Woch. - Dotychczas bowiem wszyscy pytali o to, czy wykonawca zdąży z przygotowaniem boiska. Nikt natomiast nie zdawał się zwracać uwagi na to, czy gdyby Hydrobudowa Polska w deklarowanym wcześniej terminie odtworzyła murawę, to czy wówczas można by rozgrywać mecze przy ul. Bułgarskiej. Takiej decyzji nie podejmuje przecież wykonawca - kontynuował.
- Przypomnę też, że umowa z zamawiającym nie określa, w jakim terminie Hydrobudowa Polska powinna odtworzyć murawę boiska. Zobowiązuje nas do ukończenia całej inwestycji do czerwca 2010 roku - zakończył Krzysztof Woch.
ASInfo