Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa > Wiadomości ekstraklasa
Maciej Skorża: Nie będę dramatyzował2009-09-26 22:36:00

- Dobrze zaczęliśmy ten mecz, kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku i po dwudziestu kilku minutach prowadziliśmy 2:0. Wydawało się, że to prowadzenie nas uskrzydli, porwie do bardziej ofensywnej gry. Później błąd w defensywie, który kosztował nas bramkę, wprowadził w nasze poczynania bardzo dużo nerwowości i wybił nas z rytmu. To był największy minus tego meczu - powiedział trener Wisły Kraków Maciej Skorża na konferencji po meczu z Polonią Warszawa. Spotkanie zakończyło się wygraną "Białej Gwiazdy" 2-1.


- Najważniejsze dla nas są punkty. Przeciwnik nie należał do łatwych, gdyż po ostatnich niepowodzeniach Polonia grała z nożem na gardle. Takie mecze z reguły są trudne i tak było. Do końca musieliśmy zachować koncentrację. Była sytuacja, w której Mariusz Pawełek zachował się doskonale i udało się dowieźć wynik do końca - stwierdził trener. - Choć jakość gry nie jest najwyższa i nie zagraliśmy wielkiego meczu, to nie chcę strasznie dramatyzować. Na poprawę przyjdzie czas, gdy dołączą do nas Rafał Boguski i Łukasz Garguła. Bardzo się cieszę, że mamy taki bilans po ośmiu meczach - dodał szkoleniowiec Wisły.

 

Poproszony o ocenę gry Tomasa Jirsaka, jak również argumentację jego zmiany po godzinie gry, Skorża powiedział: - Tomek zagrał dobry mecz, zrobił to, co do niego należało. Asysta przy bramce Patryka Małeckiego to to, czego od niego oczekiwałem. Polonia miała trzech zawodników w strefie środkowej, u nas to była tylko dwójka. Było widać, że Tomek opada z sił i zaczęło się robić niebezpiecznie. Przesunąłem tam Diaza, ale to nie jedyny aspekt. Chciałem też wzmocnić skrzydło, wiedziałem, że Piotrek Ćwielong wniesie dużo ożywienia i myślę, że dał dobrą zmianę.
ASInfo/wislakrakow.com





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty