Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa > Wiadomości ekstraklasa
Cisza bez emocji w Białymstoku2009-09-26 21:44:00 AnGo

Bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie 8. kolejki ekstraklasy pomiędzy Jagiellonią Białystok a Cracovią. Pierwsza połowa przebiegała w ciszy, kibice zastrajkowali...


Jagiellonia Białystok - Cracovia 0-0

Sędziował Marek Karkut z Warszawy. Żółte kartki: Frankowski, Lewczuk - Sacha, Polczak.
JAGIELLONIA:
Sandomierski - Lewczuk, Thiago, Skerla, Norambuena (66 Reich) - Gevorgyan (81 Jezierski), Staňo, Hermes, Bruno - Grosicki, Frankowski.
CRACOVIA: Cabaj - Mierzejewski (90+2 Sasin), Polczak, Wasiluk, Derbich - Sacha, Kłus, Baran (46 Szeliga), Klich (75 Pawlusiński), Goliński - Matusiak.

Pierwsza połowa rozpoczęła się od... ciszy na trybunach. Kibice w ramach ogólnopolskiego protestu nie prowadzili dopingu, a na ogrodzeniu pojawił się transparent z napisem: "Nikt tu nic nie będzie wieszał". Jest to efekt tego, że PZPN ukarał pięcioma tysiącami złotych Lechię Gdańsk za to, że fani tamtej drużyny uczcili rocznicę 17 września. W takich warunkach trudno się grało obu zespołom, zwłaszcza, że słychać było jedynie pokrzykiwania piłkarzy. Niczym na sparingu.
Od początku przewagę uzyskała Jagiellonia, ale zupełnie nie wychodził jej atak pozycyjny. Goście najprostszymi środkami rozbijali wolne ataki i szukali szczęścia w kontratakach. Tych było niewiele i tylko duża doza szczęścia mogła przynieść "Pasom" wymierną korzyść po uderzeniach Klicha, Matusiaka czy po wrzutce z wolnego Derbicha. Miejscowi mieli trzy pozycje bramkowe. W 17 minucie Frankowski obsłużył Brono, ten wbiegł z lewej strony w pole karne i z 14 metrów strzelił w "długi róg" trafiając w słupek. Po pół godzinie gry efektowne wybiegnięcie z bramki Cabaja, który uprzedził Grosickiego, uchroniło Cracovię przed utratą gola. I wreszcie w 39 minucie Hermes prostopadłym podaniem uruchomił Grosickiego, a ten z ostrego kąta strzelił obok słupka.
Po zmianie stron rozpoczął się doping i od razu poczuło się atmosferę wielkiego widowiska. Szkoda tylko, że nie wybiegł na boisko Baran, któremu kontuzja uniemożliwiła dalszy występ. W 57 minucie zaspała obrona gości, Stano ograł Mierzejewskiego, alei z bliska nie zdołał pokonać dobrze dysponowanego Cabaja. Po chwili znów bramkarz Cracovii był lepszy od Frankowskiego, który uderzył z woleja. Jagiellonia coraz częściej gościła na przedpolu krakowian, którzy zbyt głęboko zaczęli bronić dostępu do własnej bramki. Z upływem czasu coraz mniej działo się na murawie; białostocczanie chyba zwątpili w możliwość zdobycia gola, a goście zadowoleni z jednego punktu nie forsowali tempa. W dodatkowym czasie gry piłka wylądowała w siatce Cracovii, ale gol nie został uznany, bo Reich był na spalonym.

W sumie słabe widowisko. Krakowianie niczym nie mogli zaimponować, natomiast "Jaga" chciała, ale niewiele jej wychodziło.
* * *
Na meczu był obecny Grzegorz Szamotulski, bramkarski obieżyświat, który występował na boiskach Grecji, Austrii, Szkocji, Anglii i Izraela. Ostatnio bronił w Hiberniansie Edynburg i teraz szuka pracodawcy. Jest wielce prawdopodobne, że wzmocni Jagiellonię przez którą wraz z małżonką został zaproszony.


AnGo



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty