Prowadzone przez kandydata na selekcjonera Franciszka Smudę KGHM Zagłębie Lubin zremisowało u siebie z PGE GKS Bełchatów 1-1 w spotkaniu 7. kolejki ekstraklasy. Sytuacja lubinian poprawia się, ale nie tak szybko jak oczekuje się od cudotwórcy "Franza".
Drużyna Zagłębia pokazała się z dobrej strony i naprawdę niewiele brakowało, aby zdobyła trzy punkty. - Moi zawodnicy dali z siebie wszystko przez 90 minut - powiedział po spotkaniu Smuda. - Ja na koniec cieszę się z tego punktu. Jeżeli jednak Micanski wykorzystałby swoją dogodną sytuację, mielibyśmy tutaj trzy punkty. Nie gra się łatwo, jak jest się na dole tabeli. Nie ma tego szczęścia tyle, co mają drużyny z górnej półki - mówił Smuda.
Szkoleniowiec "Miedziowych" zwrócił uwagę na to, że jego zespołu wykonuje ciężką pracę na zajęciach w środku tygodnia: - My jesteśmy w trakcie przygotowań do sezonu w trakcie sezonu, co jest bardzo trudnym zadaniem, ale myślę jednak, że za dwa trzy tygodnie będzie to zupełnie inny zespół. Już dzisiaj było widać, że kilku zawodników się przełamało. Powoli nasza organizacji gry się zmienia, przeciwnikom nie jest już tak łatwo, jak wcześniej.
- My musimy teraz zbierać punkty, nawet jakby to miały być tak szczęśliwie zdobyte punkty, jak na Polonii Warszawa. Wygrywa się u siebie, a punkty zdobywa na wyjeździe - spuentował Smuda.
ASInfo