W 25. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Bruk-Bet Termalica przegrał z Zagłębiem Lubin 0-2. Ten mecz należało wygrać, żeby myśleć o utrzymaniu. Stało się inaczej.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Zagłębie Lubin 0-2 (0-0)
0-1 Patryk Szysz 65 (karny)
0-2 Patryk Szysz 72 (karny)
Sędziował Damian Kos (Gdańsk). Żółte kartki: Poznar, Hubinek, Hybs, Bonecki - Scekic, Dieng, Chodyna. Widzów 1631.
BBT: Pavlyuchenko - Kukułowicz, Tekijaski, Putivtsev, Hybs - Gergel (70 Stefanik), Hubinek (81 Kocyła), Ambrosiewicz (70 Bonecki), Wlazło, Mesanovic (70 Radwański) - Poznar (70 Śpiewak).
ZAGŁĘBIE: Bieszczad - Chodyna, Kopacz, Chancellor, Balic (84 Wójcicki) - Szysz (87 Żivec), Scekic, Hinokio, Łakomy (78 Żubrowski), Dieng (79 Daniel) - Doleżal (79 Podliński).
Pierwsza połowa była wyrównana, choć goście nie oddali ani jednego celnego strzału.
Mecz rozstrzygnął się po przerwie. Dwa razy Hybs faulował Szysza, a ten dwa razy pewnie wykonywał jedenastki. Najpierw strzelił w prawy, a niebawem w lewy róg. W takim spotkaniu, o tzw. sześć punktów, obrońca (Hybs) nie może popełniać takich błędów!
W 74. minucie Radwański mógł zdobyć kontaktowego gola, ale z 5 m uderzył zbyt lekko i bramkarz nie miał kłopotu z obroną.
Statystyka meczu: 11:10 w strzałach, 5:3 w celnych, 54:46% w posiadaniu piłki, 6:5 w kornerach i 110:115 pod względem ilości przebiegniętych kilometrów.
ST