Być może w najbliższym czasie dojdzie do spektakularnej wymiany zawodników pomiędzy Chelsea Londyn i Realem Madryt. Napastnik "Królewskich" Ruud van Nistelrooy miałby przenieść się do Anglii, a w drugą stronę powędrowałby Ricardo Carvalho.
Real Madryt w styczniu sięgnie z pewnością po środkowego obrońcę, bowiem Portugalczyk Pepe w tym sezonie już nie wystąpi. Podstawowy stoper Realu niedawno zerwał więzadła w prawym kolanie i przez sześć miesięcy będzie wyłączony z gry.
Transfer Van Nistelrooya na Stamford Bridge jest bardzo możliwy, gdyż na początku przyszłego roku na Puchar Narodów Afryki wyjadą Didier Drogba oraz Salomon Kalou. Z kolei "Królewscy" kilka lat temu starali się sprowadzić na Santiago Bernabeu Carvalho, ale Portugalczyk wybrał ofertę Chelsea i przeniósł się do Londynu.
Gdyby transakcja wymienna na linii Madryt - Londyn nie powiodła się, Real spróbuje zakupić Nemanję Vidicia z Manchesteru United, bądź w ostateczności Jacka Rodwella z Evertonu.
Tymczasem chęc powrotu do "Królewskich" zgłasza słynny brazylijski obrońca, Roberto Carlos. - Mogę zastąpić Pepe - powiedział w wywiadzie dla hiszpańskiego dziennika "Marca".
Carlos zapowiedział niedawno, że kończy przygodę z europejską piłką i wraca do Brazylii. Już nawiązał wstępne porozumienie z Corinthians Sao Paulo. Jednak mógłby zmienić plany, gdyby mógł wrócić do Realu. - Jeśli pojawi się taka propozycja, to podejmę wyzwanie - oznajmił 36-letni obrońca.
O możliwości powrotu Roberto Carlosa na Santiago Bernabeu mówiło się już w letnim oknie transferowym. Teraz jednak wydaje się to bardziej prawdopodobne, kiedy fundament obrony "Królewskich", Pepe, z powodu kontuzji nie zagra do końca sezonu.
Brazylijczyk był już piłkarzem Realu w latach 1996-2007. W barwach drużyny z Madrytu trzy razy wygrywał Ligę Mistrzów i zdobył cztery tytuły mistrza Hiszpanii.
ASInfo