W środowym ćwierćfinale Carling Cup doszło do niespodzianki, bowiem z rozgrywkami pożegnała się Chelsea Londyn, przegrywając w rzutach karnych z Blackburn Rovers. - Podjąłem właściwe decyzje - bronił się po spotkaniu menedżer "The Blues" Carlo Ancelotti.
Mecz w regulaminowym czasie gry zakończył się wynikiem 2-2. Wydawało się, iż w dogrywce szczęście dopisze Blackburn, gdyż gospodarze wyszli na prowadzenie, ale w 120 minucie gry do bramki gospodarzy trafił Paulo Ferreira i zarządzono rzuty karne. Jedenastki lepiej wykonywali podopieczni Sama Allardyce'a i to oni awansowali do półfinału Carling Cup.
- W bieżącym tygodniu mieliśmy ważniejsze mecze, jak chociażby derbowy pojedynek z Arsenalem - przyznał po meczu Ancelotti. - Wydawało mi się, iż drużyna którą wystawiłem przeciw Blackburn była wystarczająco mocna. W pierwszej połowie graliśmy jednak bardzo źle, więc w przerwie dokonałem aż trzech zmian. Mieliśmy pecha, bowiem niedługo potem Salomon Kalou doznał kontuzji i byliśmy zmuszeni kończyć mecz w dziesiątkę - bronił swoich decyzji Włoch.
Menedżer "The Blues" decydującą jedenastkę w serii rzutów karnych nakazał wykonać młodemu Gaelowi Kakucie, co okazało się złą decyzją, gdyż jego strzał obronił Paul Robinson. - Biorę na siebie odpowiedzialność. Na treningach Kakuta świetnie radził sobie na jedenastym metrze, więc sądziłem, iż podoła zadaniu - zakończył smutny Ancelotti.
ASInfo