- Trener zasłużył na to swoją pracą w klubach. Życzę mu wszystkiego najlepszego - tak wybór Franciszka Smuda nowego selekcjonera reprezentacji Polski skomentował były reprezentant Polski, podopieczny Smudy z krakowskiej Wisły, a obecnie komentator sportowy, Kazimierz Węgrzyn.
- Jest to nowe wyzwanie dla trenera Smudy. Nigdy wcześniej nie pracował z drużyną narodową, a tu jest trochę inaczej. Oby jego kontakt z reprezentacją był dla niego i dla nas wszystkich korzystnych - dodał wychowanek Łady Biłgoraj.
"Franz" kilka dni przed nominacją zapowiedział, że nie będzie zwolennikiem oparcia drużyny narodowej na naturalizowanych zawodnikach: - Bardzo źle jeżeli trener Smuda nie będzie korzystał z zawodników, którzy już są Polakami, tak jak Roger. Była to niefortunna wypowiedź trenera. Dlaczego miałby nie korzystać z jego usług, skoro by się przydał. Natomiast kolejne naturalizowania - nie. W momencie kiedy grałoby więcej takich zawodników nić porozumienia w drużynie byłaby słabsza.
Te słowa Smudy miały uciąć spekulacje na temat naturalizacji Kolumbijczyka Manuela Arboledy, który jest jednym z ulubieńców nowego selekcjonera "Biało-czerwonych". - Jego umiejętności tak, ale Arboleda-Kolumbijczyk nie. To jest charyzmatyczny facet, który chciałby grać na pewno dla reprezentacji swojego kraju. Nie róbmy z reprezentacji drużyny obcokrajowców. Nie róbmy tego na siłę - jeśli ktoś ma polskie korzenie, to tak. Jednak ktoś miałby być naturalizowany tylko dlatego, że chce grać w reprezentacji, to ja jestem daleko od tego - twierdzi Węgrzyn.
Były gracz między innymi Pogoni Szczecin i Cracovii przyznał, że oczekuje po Smudzie, że ten nie będzie sztucznie odmładzał kadry, co chciał zapoczątkować tymczasowy następca Leo Beenhakkera, Stefan Majewskim. - Gdybym był selekcjonerem reprezentacji, szukałbym zawodników, którzy mogą mi zapewnić dobry poziom. Nie ma znaczenia, czy zawodnik ma 25-26 lat. Nie ma pewności, że on za dwa lata będzie prezentował wyższy poziom od tych, o których teraz się mówi "wiekowi". Musi być dokonana naturalna selekcja. Starszy odpada, ale tylko wtedy, gdy młodszy jest lepszy, wygrywa rywalizację. Odmładzanie na siłę, sztuczne jest bez sensu. W reprezentacji powinni grać najlepsi gracze. Nie jestem zdania, by na siłę rezygnować ze starszych - wyjaśnił Węgrzyn.
ASInfo