Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Wiadomości piłka nożna
Niezaspokojony Paul Gascoigne2009-10-13 11:41:00 ASInfo

Kłopotów byłego gwiazdora reprezentacji Anglii, Paula Gascoigne'a ciąg dalszy. Właśnie światło dzienne ujrzał wywiad-rzeka w formie książki z byłą żoną piłkarza, Sheryl, który nosi tytuł "Udało mi się przetrwać z Gazzą". Kobieta w wywiadzie dla angielskiej bulwarówki, "News of the World" ujawniła kilka pikantnych szczegółów z ich małżeńskiego pożycia.
W swojej książce była pani Gascoigne opisuje nie tylko narkotykowo-alkoholowe ekscesy swojego męża i stosowanie wobec niej przemocy fizycznej i psychicznej, ale także nadużycia seksualne, jakich dopuszczał się wobec niej Paul. - Był niezaspokojony seksualnie. Domagał się seksu nawet dziesięć razy dziennie. Nie interesowało go to, kiedy mówiłam, że nie mam ochoty. Dla niego liczyła się tylko jego przyjemność. Wydaje mi się, że wiele kobiet nie mówi o przemocy seksualnej w małżeństwie, a to wielki błąd. Istnieją organizacje, które mogą pomóc, trzeba tylko przełamać wstyd - wyznała Sheryl.
Kobieta przyznała również, że przestała sypiać z Paulem w 2003 roku, pięć lat po ich rozwodzie. - Zawsze dobrze nam się układało w łóżku, ale w pewnym momencie zauważyłam, że ja się dla niego kompletnie nie liczę jako człowiek. Nigdy nie okazywał mi swoich uczuć, przekazywał tylko żądania - dodała ex-żona piłkarza.
Sheryl stwierdziła także, że na początku nie była świadoma, jakim zagrożeniem były dla jej męża narkotyki i alkohol: - Na początku nie dopuszczałam do siebie takiej myśli, że on pije czy bierze "dragi". Dopiero nasze dzieci zwróciły mi na to uwagę. "Tatuś chodzi ciągle zły i śmierdzi od niego", powiedział nasz syn, Mason. Naprawdę, chciałam mu pomóc, ale on wszystkiemu zaprzeczał, więc po kilku latach dałam spokój.
- Nie wiem, czy będę mogła związać się z kimś ponownie. Ciąży na mnie coś, co nazywam "klątwą Paula" - zakończyła kobieta.


ASInfo



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty