Orlando Magic obroniło się przed wyeliminowaniem z play-off. W trzecim spotkaniu finałów Konferencji Wschodniej NBA pokonało na wyjeździe po dogrywce Boston Celtics 96-92. Kluczowa okazała się 6-punktowa seria Jameera Nelsona.
Rywalizacja trzymała w napięciu, bowiem nieustannie zmieniało się prowadzenie. Bliżej powodzenia byli goście z Florydy, ale problemy z przekazywaniem w obronie stwarzały przeciwnikom wyśmienite okazje do odrabiania strat.
Emocje sięgnęły zenitu w czwartej kwarcie, gdy na 50 sekund przed końcową syreną utrzymywał się remis po 86. Wtedy Nelson podjął nietrafną decyzję o rzucie, ale w rewanżu prezentu nie wykorzystał Paul Pierce, gubiąc piłkę pod presją defensorów.
Nelson odkupił błąd w dogrywce, przerywając blisko dwie minuty bez trafienia dwoma "trójkami". W kolejnych wymianach ciosów nie brakowało strat i pomyłek, co pozwoliło Orlando utrzymać przewagę. Marcin Gortat spędził na parkiecie blisko 10 minut, notując trzy zbiórki.
Boston Celtics – Orlando Magic 92-96 (26-31, 21-20, 21-16, 18-19, 6-10)
rb