Aksam Unia Oświęcim – TKH Toruń 4-6 (0-1, 1-2, 3-3)
0-1 Koseda – Kuchnicki (1.39)
0-2 Bomastek – Kuchnicki, Dołęga (23.38)
0-3 Jastrzębski – Marmurowicz (24.08)
1-3 Sękowski - Kasperczyk (37.40)
2-3 Wojtarowicz – Sękowski (40.17)
2-4 Jastrzębski (44.59)
3-4 Buczek – Lukaczovicz (51.38)
3-5 Cychowski – Dzięgiel – Jastrzębski (54.37)
4-5 Lukaczovicz – Twardy (58.07)
4-6 Marmurowicz (58.37)
Sędziował Waldemar Kupiec (Oświęcim). Kary: Unia – 48 minut (w tym dwa razy po 10 minut za niesportowe zachowanie i w konsekwencji kara meczu dla Lukaczovicza); TKH – 20 minut. Widzów 400.
AKSAM UNIA: Szydłowski – Gallo, Kowalówka; Wojtarowicz, Stachura, Modrzejewski – Połącarz, Balcik, Klisiak, Adamus, Twardy – Lukaczovicz, Obstarczyk, Badžo, Bibrzycki, Buczek - Piotrowski, Kasperczyk, Szewczyk, Przystał, Sękowski.
TKH: Plaskiewicz (31 Bojanowski) – Burzil, Koseda, Dołęga, Kuchnicki, Bomastek – Cychowski, Kubat, Marmurowicz, Dzięgiel, Jastrzębski – Lidtke, Talaga, Bomba, Chrzanowski, Minge – Pietras, Porębski, Wieczorek, Chyliński, Wiśniewski.
W Aksam Unia, beniaminku hokejowej ekstraklasy, zadebiutowało dwóch czeskich obrońców. To Martin Balcik i Adam Lukaczovicz. Publiczności i działaczom przypadła do gustu gra tego drugiego. Jednak z ostatecznymi decyzjami w Oświęcimiu chcą się wstrzymać jeszcze kilka dni.
Lukaczovicz swój debiut w barwach Aksam Unia zaakcentował podaniem i piękną bramką, bo po strzale z ostrego kąta krążek ugrzązł w siatce przeciwnego „okienka”, za co zebrał od widowni owację na stojąco.
Na niespełna dwie minuty przed końcem Lukaczovicz został usunięty z lodu, bo głośno powiedział, co myśli o pracy sędziego. – Owszem, zawody były prowadzone skandalicznie, ale przede wszystkim sami łapaliśmy niepotrzebne kary – ocenił Josef Dobosz, trener Aksam Unia. – Jak dochodziliśmy rywala, to faulowaliśmy i tracąc bramkę w osłabieniu znowu powiększaliśmy dystans do rywala. Nie można myśleć o wygraniu meczu, mając mniej zawodników na lodzie. To oczywiste – dodał oświęcimski szkoleniowiec.
ADI