Prezes MKS Cracovia SSA, prof. Janusz Filipiak, oznajmił dzisiaj, że nie będzie żadnych wzmocnień w drużynie hokejowej.
To w pewnym sensie zaskoczenie, bowiem przed wyjazdem na turniej półfinałowy Continental Cup trener Rudolf Rohaczek mówił, że są one niezbędne i są takowe obiecane. Wspominano, że być może na Siedleckiego trafi rodowity Kanadyjczyk grający w Europie Zachodniej. Wydaje się, że sami hokeiści są "winni", bowiem ostatnio gromią rywali i nie mają sobie równych w lidze.
- Mamy pełne cztery piątki, drużyna gra dobrze. Uznaliśmy, że na obszarze Unii Europejskiej, a więc przede wszystkim na Słowacji czy w Czechach nie da się znaleźć nikogo dobrego. Nie ma się co dziwić, bo ci lepsi już dawno nie są wolni - wyjaśnił prezes podczas spotkania z dziennikarzami.
Myślę, że nie ma co teraz polemizować z właścicielem. Poczekamy do play off i wówczas się przekonamy o sile "Pasów". Wtedy już będzie jednak za późno...
AnGo