Sobotnie mecze I ligi hokeja na lodzie nie przyniosły niespodzianek. Warto zwrócić uwagę na ilość strzelonych bramek, bo to nie jest codzienność.
MMKS Podhale Nowy Targ – Polonia Bytom 3-5 (0-2, 1-1, 2-2)
0-1 Mandla – Mazurek 12:33
0-2 Ciupa – Kłaczyński 14:05
0-3 Kozłowski – Mazurek 24:00 w podwójnej przewadze
1-3 Neupauer – K. Sulka 38:26
1-4 Kłaczyński – Belica – Kozłowski 44:25
1-5 Kalina – Belica 47:27
2-5 Neupauer – Kapica 50:01
3-5 Kapica – W. Bryniczka 51:53
MMKS: Niesłuchowski; Marek – Cecuła, Gacek – Nenko, W. Bryniczka – Wróbel; Leśnicki – Leśniowski – Michalski, Kapica – Neupauer – K. Sulka, Kos – Puławski – Szumal, Zwinczak – Tylka – R. Mrugała.
POLONIA: Kraus; Owczarek – Zyga, Mazurek – Kozłowski, Peksa – Cieślik; Mandla – Kukulski – D. Puzio, Kalina – Belica – Kłaczyński, Mazur – Ciupa – Kuźniecow.
- Liczyłem na wygraną. Stać nas było na to bo uważam, że jesteśmy zespołem lepszym od bytomian. Zabrakło moim chłopakom nie tylko szczęścia, ale także chęci wygrania – powiedział po meczu trener MMKS, Jacek Szopiński.
Po takim meczu można mieć kaca, bo spadkowicz z ekstraligi niczym specjalnym nie zaimponował. Nie było to rzemiosło, lecz zaledwie wyrobnictwo. W sporcie trzeba mieć troszkę farta; tego aż nadmiar mieli przyjezdni, a góralom zabrakło, szczególnie w sytuacjach podbramkowych. Leś
KS KTH Krynica-Zdrój - Orlik Opole 14-9 (3-5, 7-3, 4-1)
1-0 Chabior - Brocławik 2:20
1-1 Korzeniowski 2:50
1-2 Szuster - Kosidło - Korzeniowski 6:30
1-3 Sznotala 7:17
2-3 M. Dubel - Horowski 14:45 w przewadze
2-4 Sznotala - Resiak 15:33
3-4 Tyczyński - Chabior 16:24
3-5 Waluszek - Korzeniowski 19:15
4-5 Zabawa - D. Bulanda 20:52 w osłabieniu
4-6 Zwierz 21:05 w przewadze
4-7 Sznotala - Zwierz 23:14
5-7 Zabawa - Błażowski 23:42
6-7 T. Bulanda - Rajski 25:10
7-7 Błażowski - D. Bulanda 26:10 w przewadze
8-7 D. Bulanda - Zabawa 29:36
9-7 Chabior 34:45
10-7 Horny - Myjak 35:50
10-8 Korzeniowski 38:30
10-9 Siwiak - Sznotala 41:28
11-9 Zubek - Rajski - T. Bulanda 43:33
12-9 D. Bulanda 47:32
13-9 D. Bulanda - Błażowski - Zabawa 49:30
14-9 Chabior - Brocławik 56:30
KTH: Kachniarz (20:00-23:30 Kubalski) - Ščibran, M. Kruczek; Horowski, Horny, M. Dubel - Kramny, Rząca; D. Bulanda, Błażowski, Zabawa - Tyczyński, Piksa; Rajski, T. Bulanda, Zubek - Myjak; Brocławik, Chabior, Żołnierczyk.
ORLIK: Nobis (26:10-35:50 Szatkowski) - Resiak, Cwykiel; Waluszek, Korzeniowski, Wacławczyk - Chodysz, Stopiński; Siwiak, Zwierz, Sznotala - Kaim, Kosidło; Wójcik, Hedberg, Szuster.
Takiej ilości bramek chyba nikt się nie spodziewał. Z jednej strony można mówić o znakomitej skuteczności, ale tak nie było - sporo było błędów w obronie, nie mieli najlepszego dnia czterej bramkarze. W zespole gospodarzy debiutował Patrik Ščibran.
Mazowsze/Legia Warszawa - Cracovia II 9-1 (3-0, 2-0, 4-1)
1. KTH Krynica-Zdrój 11 33 69-29
2. Mazowsze/Legia 11 23 72-35
3. Polonia Bytom 10 23 64-32
4. Orlik Opole 10 12 65-51
5. GKS Katowice 8 12 35-28
6. MMKS Nowy Targ 8 11 42-31
7. SMS Sosnowiec 8 9 30-38
8. Sielec Sosnowiec 9 3 11-65
9. Cracovia II 9 0 9-88
AnGo