Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Hokej > Wiadomości hokej
Aksam Unia Oświęcim rozstaje się z Markiem Badžo2009-10-15 10:33:00

Jutrzejsze spotkanie w Sosnowcu przeciwko Zagłębiu Aksam Unia Oświęcim zagra już bez czeskiego napastnika Marka Badžo. Działacze przygotowali zawodnikowi rozwiązanie umowy z dniem 15 października.
Wszystko dlatego, że po sprowadzeniu w piątek 40-letniego czeskiego obrońcy, Miroslava Javina, w Oświęcimiu przekroczono o jednego zawodnika limit przewidziany dla obcokrajowców (w jednym meczu może ich występować czterech).


Jeszcze w poprzednim tygodniu oświęcimscy działacze udzielali wymijających odpowiedzi, że utrzymanie pięciu obcokrajowców w drużynie wyzwoli wśród nich rywalizację. Jednak to nie są czasy Dworów Unii, kiedy klub był wspierany przez potężny kombinat chemiczny, a kilka lat wstecz taki wariant przechodził.
Teraz, kiedy w klubie liczy się każdą złotówkę, kwestią czasu było, kiedy jeden z obcokrajowców straci w Unii posadę. Pewny swego mógł być Słowak Petr Gallo, bo po zawieszeniu „łyżew na kołku” przez Karola Piotrowskiego i ciężkiej kontuzji Michała Kasperczyka, wymagającej długiego leczenia, oświęcimianie musieli wzmocnić defensywę.
Zagrożeni byli zatem głównie Marek Badžo z Martinem Buczkiem (z Petra Tabaczka oświęcimianie są raczej zadowoleni). Choć ten pierwszy rozegrał w niedzielę niezłe zawody na Cracovii (poprzednio bronił jej barw), to jednak właśnie z niego działacze postanowili zrezygnować. Z pewnością obiecywali sobie po jego grze znacznie więcej, a przed wyprawą do Krakowa bywało tak, że trener Josef Dobosz sadzał tego hokeistę na ławce rezerwowych.
(ADI)





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty