Kierowca teamu Ferrari, Felipe Massa w niedzielę zajął drugie miejsce w Grand Prix Bahrajnu ustępując jedynie partnerowi z zespołu, Fernando Alonso. Brazylijski kierowca myśli już jednak obecnie wyłącznie o kolejnym wyścigu, który 28 marca odbędzie się w Melbourne.
- Spodziewam się, że rywalizacja w Australii będzie bardzo zacięta - stwierdził Brazylijczyk. - W Bahrajnie przekonaliśmy się, że poza naszym zespołem jest kilka naprawdę mocnych teamów. Bardzo dobrze prezentują się obaj kierowcy Red Bulla, jest McLaren, który może jeszcze poprawić swój bolid i być jeszcze groźniejszy niż w pierwszy wyścigu, a zaskoczyć może przecież jeszcze Mercedes.
- Musimy także mieć świadomość, że na każdym torze zespoły stosować mogą różne strategie, a to znacząco wpływać będzie na przetasowania w czołówce - dodał Massa. - Dla nas najważniejsze będzie wyciągnięcie odpowiednich wniosków z pierwszego startu i szybkie poprawienie niektórych elementów.
Kierowca Ferrari zajmując drugą lokatę zaliczył doskonały powrót do rywalizacji po wypadku na torze Hungaroring w zeszłorocznym Grand Prix Węgier i urazie czaszki, który wykluczył go z pozostałej części sezonu.
ASInfo