Mamy drugie srebro na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. 23-letni Władimir Semirunnij był drugi w wyścigu łyżwiarskim na 10 000 m. Wyprzedził go jedynie 19-letni Czech Metodej Jilek.
Do występu olimpijskiego zakwalifikowano 12 zawodników, Semirunnij awansował ze względu na doskonały wynik jaki uzyskał dwa miesiące temu w Heerenveen - 12:28.05, gorszy zaledwie o 2.36 sek od rekordu świata Włocha Davide Ghiotto. Na lodowym stadionie w Mediolanie tak szybko jechać się nie dało, ale przez pół dystansu "Władek" utrzymywał bardzo wysokie tempo poniżej 30 sekund na okrążenie. Dopiero w połowie dystansu dopadł go lekki kryzys, kolejne rundy pokonywał już w czasie powyżej 30 sekund. Z międzyczasów wynika, że był liderem przez 6400 m. Lepiej rozłożył siły Jilek, który właśnie wtedy objął prowadzenie. Ostatnich 8 okrążeń Czech przejechał w zabójczym tempie, w efekcie na mecie uzyskał 5.65 sek przewagi. Semirunnij miał czas gorszy od "życiówki" o ponad 11 sekund, ale rezultat 12:39.08 dawał nadzieję na medal, zwłaszcza że warunki lodowe nie były sprzyjające. Jadący z nim w 3. parze 22-letni Holender Stijn van de Bunt był o 6.67 sek wolniejszy.
Pozostało teraz nerwowe oczekiwanie: jak spiszą się rywale?
W 4. parze jechali rutyniarze: rekordzista świata 32-letni Ghiotto i 40-letni Holender Jorrit Bergsma. Mieli gorsze międzyczasy, prowadził długo Włoch, ale Bergsma na ostatnich 4 okrążeniach świetnie finiszował, lecz ostatecznie przegrał z naszym reprezentantem o 1.40 sek. W 5. parze jechał Jilek, jego rywal, Kanadyjczyk Ted-Jan Bloemen, szybko przestał się liczyć. Czech - jak piszemy powyżej - prześcignął "Władka". Czy będzie medal? Na lodzie zostało już tylko dwóch i to jakich - mistrz olimpijski na 5 km Norweg Sander Eitrem i do niedawna rekordzista świata na "piątkę" Francuz Timothy Loubineaud. Eitrem rozpoczął jakby interesowało go tylko złoto. Po 6 km zaczął jednak słabnąć, finalnie był dopiero siódmy. Francuz długo był realnym zagrożeniem, ale też nie wytrzymał tempa, zajął czwarte miejsce.
A więc jest medal dla Polski! Srebrny! Jilek był tego dnia poza zasięgiem, a radość Bergsmy była ogromna.
Jilek jest najmłodszym mistrzem olimpijskim w historii czeskiego sportu i pierwszym medalistą czeskim w łyżwiarstwie szybkim. Ten pierwszy krążek wywalczył, przypomnijmy, 8 lutego - srebro na 5 km. Gratulowała mu dziś legenda czeskiego łyżwiarstwa - Martina Sablikova, 3-krotna mistrzyni olimpijska i 21-krotna mistrzyni świata.
Ciekawe, że złoty i srebrny medalista startowali na 10 km na MŚ 2025 w Hamar. Semirunnij był wówczas drugi, Jilek trzeci, a zwyciężył Ghiotto, który dziś zajął 6. miejsce.
Władimir Siemirunnij (polska pisownia, angielska: Vladimir Semirunniy) zdobył dla Polski dopiero drugi olimpijski medal indywidualny w męskim łyżwiarstwie szybkim. Ten pierwszy wywalczył Zbigniew Bródka - na 1500 m w Soczi 2014.
Semirunnij jako junior reprezentował ZSRR, ale od prawie trzech lat przebywa w Polsce, w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie jest zawodnikiem miejscowej Pilicy. Od 26 sierpnia 2025 ma polskie obywatelstwo, co umożliwiło mu olimpijski występ. W polskich barwach odniósł już kilka ważnych sukcesów: srebro na 10 km i brąz na 5 km podczas MŚ 2025 oraz złoto na 5 km i srebro na 1500 m podczas ME 2026. Jego trenerem jest Roland Cieślak.
O tym jak został Polakiem pisał na swojej stronie internetowej Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego:
https://pzls.pl/wladimir-semirunnii-z-polskim-obywatelstwem/
I słowo jeszcze o brązowym medaliście. 40-letni Holender Jorrit Bergsma jest najstarszym zawodnikiem w historii ZIO, który stanął na podium. To jego czwarty medal olimpijski, a trzeci na 10 km. Wcześniej miał na tym dystansie złoto w 2014 i srebro w 2018, a teraz brąz. Ponadto zdobył też brąz na 5 km w 2014.
ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE (Milano Speed Skating Stadium)
Bieg na 10 000 m M
1. Metodej Jilek (Czechy) 12:33.43
2. Vladimir Semirunniy (Polska) 12:39.08
3. Jorrit Bergsma (Holandia) 12:40.48
4. Timothy Loubineaud (Francja) 12:44.20
5. Stijn van de Bunt (Holandia) 12:45.75
6. Davide Ghiotto (Włochy) 12:46.72
7. Sander Eitrem (Norwegia) 12:47.11
8. Riccardo Lorello (Włochy) 12:56.22
Na starcie 12 zawodników, ukończyło 11.
RK