W Pucharze Davisa tenisowa reprezentacja Polski pokonała w Kairze Egipt 4:0 i zagra w Grupie Światowej I.
Biało-czerwoni, jako 36. zespół rankingu Pucharu Davisa, byli przed meczem rozgrywanym na kortach ziemnych Smash Sporting Club faworytem, choć do rywalizacji przystąpili osłabieni. Po siedmiu miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją do regularnej gry wraca dopiero Hubert Hurkacz, a urazy z występu w Kairze wykluczyły Kamila Majchrzaka i Daniela Michalskiego. Polacy, nawet bez trzech najwyżej notowanych singlistów, odnieśli jednak pewne zwycięstwo.
Egipt - Polska 0:4
Fares Zakaria - Karol Filar 2:6, 0:6
Michael Bassem Sobhy - Maks Kaśnikowski 1:6, 6:7(4)
Michael Bassem Sobhy/Fares Zakaria - Jan Zieliński/Karol Drzewiecki 6:7(4), 4:6
Karim Ibrahim - Filip Pieczonka 5:7, 2:6
Wynik meczu otworzył debiutujący w kadrze, zwycięzca ostatnich Narodowych Mistrzostw Polski, Karol Filar. 27-letni zawodnik BKT Advantage Bielsko-Biała pokonał Faresa Zakarię 6:2, 6:0 w 71 minut, choć rywal wyprzedza go w rankingu ATP o blisko 100 miejsc. Maks Kaśnikowski, gracz Tenisa Kozerki, pokonał Michaela Bassema Sobhy’ego 6:1, 7:6(4), 22-letni Polak bronił nawet piłki setowej.
Losy rywalizacji w niedzielę rano rozstrzygnęła gra podwójna. 29-letni Jan Zieliński (Tenis Kozerki), czyli półfinalista ostatniego Australian Open w deblu, oraz 30-letni Karol Drzewiecki (WKT Grunwald Poznań) nie zawiedli, pokonując Bassema Sobhy’ego i Zakarię. Wynik meczu ustalił inny debiutant Filip Pieczonka. Tenisista AZS-u Poznań, który na ostatniej prostej zastąpił w składzie Michalskiego, wygrał z Karimem Ibrahimem 7:5, 6:2.
- To był najmniejszy kort centralny, na jakim graliśmy w Pucharze Davisa. Nawierzchnię gospodarze przygotowali jednak bardzo dobrze. Wszystkie mecze to była walka, bo mocno wiało, więc dużo się na korcie działo - mówi kapitan naszej reprezentacji Mariusz Fyrstenberg.
Polacy, dzięki wygranej w Kairze, po raz trzeci z rzędu zagrają w Grupie Światowej I Pucharu Davisa. Nasza reprezentacja wiosenny mecz play-off wygrywała wcześniej w 2024 (4:0 z Uzbekistanem w Taszkiencie) oraz 2025 roku (4:0 z Gruzją w Tbilisi), żeby później ulec odpowiednio Koreańczykom (1:3 w Zielonej Górze) i Brytyjczykom (1:3 w Gdyni). Kolejnego rywala poznamy wkrótce. Będzie nim jeden z trzynastu przegranych pierwszej rundy Qualifiers.
Potencjalni rywale Polaków w Grupie Światowej I (przegrani Qualifiers pierwszej rundy):
Australia (4. miejsce, wyjazd), Holandia (6. miejsce, wyjazd), Argentyna (10. miejsce, wyjazd), Serbia (15. miejsce, losowanie), Węgry (16. miejsce, dom), Brazylia (18. miejsce, wyjazd), Dania (20. miejsce, dom), Słowacja (21. miejsce, dom), Japonia (23. miejsce, dom), Szwecja (24. miejsce, wyjazd), Norwegia (26. miejsce, dom), Peru (29. miejsce, losowanie), Bułgaria (34. miejsce, wyjazd).
pzt.pl