Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > Sportowa Małopolska
KRAKOWSKIE DERBY SIATKARZY: W pięciu setach dla Politechniki (FOTO)2009-10-03 20:48:00 Sas

Sympatycy siatkówki w podwawelskim grodzie mieli poważny dylemat -  oglądać w telewizji półfinałowy mecz mistrzostw Europy Polek z Holenderkami czy wybrać się na drugoligowe derby Krakowa męskich zespołów Wandy i Politechniki Krakowskiej w 2. kolejce II ligi siatkarzy.  Pierwsze spotkanie - w Łodzi -  rozpoczęło się o godz. 17, drugie  -  w Nowej Hucie -  o 18.


2. kolejka - 3 października

Wanda Kraków – AZS Politechnika Krakowska 2-3 (19-25, 19-25, 26-24, 25-17, 10-15)

WANDA: Klimczak, Poprawa, Orman, Siewiorek, Rutkowski, Pić, Mrozowski (libero) oraz Soroka, Blachura, Piwowarczyk, Kowalewski, Bogusz.
AZS POLITECHNIKA: Laskowski, Szpyrka, Galiński, Golec, Bławat, Dzierwa, Szymczak l (libero) oraz Grot, Błasiak, Typel.
Sędziowali: Bogumił Sikora i Janusz Cyran z Bielska-Białej. Widzów 150.


Akademicy szybko wygrali dwa sety i wydawało się, że odniosą łatwe zwycięstwo, już drugie w tym sezonie. Gospodarze rozkręcali się powoli, ale doprowadzili do tie-breaka.   Mimo żywiołowego dopingu najzagorzalszych kibiców Wanda musiała uznać wyższość rywali.
Obecność w ekipie trenera Grzegorza Silczuka trzech byłych zawodników Politechniki: środkowego Rafała Poprawy i libero Mateusza Mrozowskiego była dodatkową atrakcją sobotniego widowiska. Z powodu kontuzji kolana nie mógł wystąpić  rozgrywający Marcin Kapuśniak,  Prowadzący drużynę z ulicy Kamiennej Marek Fornal wystawił w „6” m.in. utalentowanego Pawła Golca, syna wielokrotnego  reprezentanta Polski, Wacława Golca.
Największe emocje były w III secie, w którym Politechnika prowadziła 18-16, lecz nie potrafiła utrzymać przewagi. W następnej partii Wanda od początku do końca dominowała na boisku. Fatalnie natomiast, od 0-3, rozpoczęła tie-break i to sprawiło, że poniosła porażkę. Najlepszym zawodnikiem meczu został uznany rozgrywający gości Krystian Bławat. SAS

MOS Będzin - Karpaty Krosno 3-0 (25-21, 25-22, 25-18)

BĘDZIN: Syguła, Kantor, Świechowski, Łapuszyński, Mędrzyk, Dzierżanowski, Potera (libero) oraz Borowski, Tomczyk.
KARPATY: Habel, Biegun, Gadzała, Gosik, Bryliński, Skrzypek, Wilk (libero) oraz Janas, Ksiązkiewicz, Borkowski.

Karpaty nie mogą początku sezonu zaliczyć do udanych. Drużyna z Krosna przegrała bowiem już drugie spotkanie. - Obawiałem się trochę tego i podejrzewałem kłopoty na starcie rozgrywek. Borykamy się z przeziębieniami i kontuzjami. To wszystko złożyło się na taką, a nie inną grę, ale z dnia na dzień wygląda to lepiej i niedługo zaczniemy wygrywać - komentuje postawę zespołu trener Krzysztof Frączek. Gospodarze zwyciężyli zasłużenie, a zawdzięczają to przede wszystkim słabej dyspozycji gości w końcówkach setów. Dodatkowo Karpaty zaliczyły tylko dwie punktujące zagrywki, przy aż 12 udanych próbach w wykonaniu Będzina. TC

STS Skarżysko Kamienna - AKS Resovia II Rzeszów 0-3 (20-25, 23-25, 23-25)

RESOVIA: Kruk, Kazała, Peszko, Długosz, Kusior, Karlik, Głód (libero) oraz Filip, Wojtowicz.

Wszystkie odsłony spotkania w Skarżysku Kamiennej miały podobne oblicze. Od początku przewagę pięciu, sześciu punktów uzyskiwali zawodnicy Resovii, ale w połowie seta gospodarze odrabiali straty, co prowadziło do nerwowych końcówek. Więcej zimnej krwi zachowali w nich jednak podopieczni Jerzego Wietechy i pewnie zwyciężyli całe spotkanie. - Trzeba przyznać, że na własne życzenie zafundowaliśmy sobie trochę emocji w tym meczu - śmiał się po jego zakończeniu opiekun drużyny z Rzeszowa. TC

Górnik Siemianowice Śl. - Błękitni Ropczyce 3-1 (25-20, 20-25, 25-22, 25-15)

BŁĘKITNI: Betleja, Gontarz, Sroka, Kochan, Fedko, Stojek, Marcz (libero) oraz Godek, Jaszczuk.

 

Po dość pechowej porażce w pierwszej kolejce Błękitni pomimo ambitnej walki ponownie musieli uznać wyższość rywali. Zawodnicy z Ropczyc zagrali jednak bardzo słabo w ataku z lewego skrzydła. Dodatkowo szwankowało przyjęcie, a jedynie dobra gra środkiem nie pozwoli na zwycięstwo. Górnik zagrał bardzo skupiony, a jednocześnie na luzie, dzięki czemu kontrolował przebieg spotkania praktycznie w całym jego wymiarze. TC

Wisłok Strzyżów- Rafako Racibórz 2-3 (16-25, 25-20, 25-23, 25-27, 20-22)


Sas
politechnikadruzyna.jpg
wandadruzyna.jpg
blawatsoroka.jpg
galinskiorman.jpg
klimczakdzierwa.jpg
fornaltrener.jpg
silczuktrener.jpg
poprawaorman.jpg
laskowskipoprawa.jpg
golecpoprawa.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty