Sympatycy siatkówki w podwawelskim grodzie mieli poważny dylemat - oglądać w telewizji półfinałowy mecz mistrzostw Europy Polek z Holenderkami czy wybrać się na drugoligowe derby Krakowa męskich zespołów Wandy i Politechniki Krakowskiej w 2. kolejce II ligi siatkarzy. Pierwsze spotkanie - w Łodzi - rozpoczęło się o godz. 17, drugie - w Nowej Hucie - o 18.
2. kolejka - 3 października
Wanda Kraków – AZS Politechnika Krakowska 2-3 (19-25, 19-25, 26-24, 25-17, 10-15)
WANDA: Klimczak, Poprawa, Orman, Siewiorek, Rutkowski, Pić, Mrozowski (libero) oraz Soroka, Blachura, Piwowarczyk, Kowalewski, Bogusz.
AZS POLITECHNIKA: Laskowski, Szpyrka, Galiński, Golec, Bławat, Dzierwa, Szymczak l (libero) oraz Grot, Błasiak, Typel.
Sędziowali: Bogumił Sikora i Janusz Cyran z Bielska-Białej. Widzów 150.
Akademicy szybko wygrali dwa sety i wydawało się, że odniosą łatwe zwycięstwo, już drugie w tym sezonie. Gospodarze rozkręcali się powoli, ale doprowadzili do tie-breaka. Mimo żywiołowego dopingu najzagorzalszych kibiców Wanda musiała uznać wyższość rywali.
Obecność w ekipie trenera Grzegorza Silczuka trzech byłych zawodników Politechniki: środkowego Rafała Poprawy i libero Mateusza Mrozowskiego była dodatkową atrakcją sobotniego widowiska. Z powodu kontuzji kolana nie mógł wystąpić rozgrywający Marcin Kapuśniak, Prowadzący drużynę z ulicy Kamiennej Marek Fornal wystawił w „6” m.in. utalentowanego Pawła Golca, syna wielokrotnego reprezentanta Polski, Wacława Golca.
Największe emocje były w III secie, w którym Politechnika prowadziła 18-16, lecz nie potrafiła utrzymać przewagi. W następnej partii Wanda od początku do końca dominowała na boisku. Fatalnie natomiast, od 0-3, rozpoczęła tie-break i to sprawiło, że poniosła porażkę. Najlepszym zawodnikiem meczu został uznany rozgrywający gości Krystian Bławat. SAS
MOS Będzin - Karpaty Krosno 3-0 (25-21, 25-22, 25-18)
BĘDZIN: Syguła, Kantor, Świechowski, Łapuszyński, Mędrzyk, Dzierżanowski, Potera (libero) oraz Borowski, Tomczyk.
KARPATY: Habel, Biegun, Gadzała, Gosik, Bryliński, Skrzypek, Wilk (libero) oraz Janas, Ksiązkiewicz, Borkowski.
Karpaty nie mogą początku sezonu zaliczyć do udanych. Drużyna z Krosna przegrała bowiem już drugie spotkanie. - Obawiałem się trochę tego i podejrzewałem kłopoty na starcie rozgrywek. Borykamy się z przeziębieniami i kontuzjami. To wszystko złożyło się na taką, a nie inną grę, ale z dnia na dzień wygląda to lepiej i niedługo zaczniemy wygrywać - komentuje postawę zespołu trener Krzysztof Frączek. Gospodarze zwyciężyli zasłużenie, a zawdzięczają to przede wszystkim słabej dyspozycji gości w końcówkach setów. Dodatkowo Karpaty zaliczyły tylko dwie punktujące zagrywki, przy aż 12 udanych próbach w wykonaniu Będzina. TC
STS Skarżysko Kamienna - AKS Resovia II Rzeszów 0-3 (20-25, 23-25, 23-25)
RESOVIA: Kruk, Kazała, Peszko, Długosz, Kusior, Karlik, Głód (libero) oraz Filip, Wojtowicz.
Wszystkie odsłony spotkania w Skarżysku Kamiennej miały podobne oblicze. Od początku przewagę pięciu, sześciu punktów uzyskiwali zawodnicy Resovii, ale w połowie seta gospodarze odrabiali straty, co prowadziło do nerwowych końcówek. Więcej zimnej krwi zachowali w nich jednak podopieczni Jerzego Wietechy i pewnie zwyciężyli całe spotkanie. - Trzeba przyznać, że na własne życzenie zafundowaliśmy sobie trochę emocji w tym meczu - śmiał się po jego zakończeniu opiekun drużyny z Rzeszowa. TC
Górnik Siemianowice Śl. - Błękitni Ropczyce 3-1 (25-20, 20-25, 25-22, 25-15)
BŁĘKITNI: Betleja, Gontarz, Sroka, Kochan, Fedko, Stojek, Marcz (libero) oraz Godek, Jaszczuk.
Po dość pechowej porażce w pierwszej kolejce Błękitni pomimo ambitnej walki ponownie musieli uznać wyższość rywali. Zawodnicy z Ropczyc zagrali jednak bardzo słabo w ataku z lewego skrzydła. Dodatkowo szwankowało przyjęcie, a jedynie dobra gra środkiem nie pozwoli na zwycięstwo. Górnik zagrał bardzo skupiony, a jednocześnie na luzie, dzięki czemu kontrolował przebieg spotkania praktycznie w całym jego wymiarze. TC
Wisłok Strzyżów- Rafako Racibórz 2-3 (16-25, 25-20, 25-23, 25-27, 20-22)
Sas