IV-ligowa Limanovia pokonała silną drużynę III-ligowej Szreniawy Nowy Wiśnicz w sparingu przed startem rozgrywek w Małopolsce. Mecz rozegrano na Suchych Stawach.
Limanovia Szubryt Limanowa - Szreniawa Nowy Wiśnicz 3-1 (2-0)
1-0 sam. 15
2-0 Gadzina 18
3-0 Miśkowiec 65
3-1 Fijał 85
Czerwona kartka - Wasilewski (40)
Limanovia Szubryt: Pyskaty (46 Sotnicki) - Kulewicz, Górski (46 Ruchałowski), Banaszkiewicz, Wszołek, Kępa (65 Mroczka), Skiba (46 Miśkowiec), Wtorek (46 Wańczyk), Basta, Gadzina (46 Ślazyk), Kiwacki.
Szreniawa: Turbasa - Gadula, Pasionek, Czajka, Jagła - Pietras, Świątek, Kozerski - Wasilewski, Jarosz, Suchan oraz od 46 min: Brzeziański,Tarasek, Wojewoda, Marzec, Batko, Fijał, od Sowiński.
IV-ligowa Limanovia pokonała silną drużynę III-ligowej Szreniawy Nowy Wiśnicz przed startem rozgrywek w Małopolsce. Limanovia zaprezentowała się korzystnie, realizując zalecenia taktyczne trenera Mariana Tajdusia. IV-ligowiec testował obrońcę z Kmity Zabierzów Sebastiana Wszołka, którego występ oceniony został pozytywnie.
Pierwsza bramka dla LImanovii padła ze strzału samobójczego z najbliższej odległości po ostrej wrzutce w pole karne i rykoszecie od obrońcy drużyny Wiśnicza. Niespełna 3 min. później Gadzina w polu 16 m otrzymał dokładne podanie i precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w prawym rogu bramki. W 57 min Szreniawa nie wykorzystała rzutu karnego (Sotnicki udanie interweniował przy strzale Świątka). Z kolei przepięknym uderzeniem zza 16 m popisał się Marcin Miśkowiec podwyższając rezultat na 3:0. Goście jedyną bramkę zdobyli po akcji Fijała, który wypracował sobie pozycję sam na sam z Sotnickim i umieścił piłkę w pustej bramce.
AM