Nadwiślanka Nowe Brzesko - Gościbia Sułkowice 0-4 (0-2)
0-1 Łabędź 11
0-2 Moskal 25
0-3 W. Profic 78
0-4 Biela 90
Sędziował Kazimierz Dzióbek. Żółte kartki: Krzysztof, Oraczewski, Trzepałka. Widzów 50.
NADWIŚLANKA: Kisiel (46 Lubacha) - Hajdaś, Krzysztof, T. Chojka - Gruchała, Oraczewski (56 Czekaj), K. Pempuś (73 Krzyk), Sowa, Trzepałka (56 Czaja) - P. Pempuś, Kłoda.
GOŚCIBIA: Wiesław Światłoń I - Jończyk, Piotr Stokłosa, D. Profic, A. Wyrwała - J. Wyrwała (84 Przemysław Stokłosa), Biela, Ostafin, Łabędź (65 Mardaus) - W. Profic, Moskal (46 Tyrawa).
W tabeli oba zespoły dzielą tylko dwa miejsca, ale na boisku była to różnica klasy.
Gospodarze zaledwie dwukrotnie zagrozili Gościbi. W 10. minucie, jeszcze przy stanie 0-0, Oraczewski przymierzył z 16 m w "okno", ale golkiper sułkowiczan wybił piłkę nad poprzeczkę. Drugie zagrożenie ze strony Nadwiślanki nastąpiło dopiero na 2 minuty przed końcem, już przy 0-3, gdy strzał Gruchały z wolnego obronił bramkarz gości.
Gościbia objęła prowadzenie w 11. minucie po tym jak Ostafin wyłożył piłkę Łabędziowi, a ten z bliska uderzył praktycznie do pustej bramki. Niecały kwadrans później znów w roli asystenta wystąpił Ostafin, który przeprowadził ładną akcję i idealnie podał do Moskala.
Kolejne bramki dla sułkowiczan padły w końcówce II połowy. Najpierw W. Profic dostał prostopadłe podanie i wykorzystał bezbłędnie sytuację "sam na sam". Wynik został ustalony w ostatniej minucie. Goście wymienili ze cztery podania w polu karnym, po czym do wycofanej piłki nabiegł Biela i mocno (i celnie) strzelił.
st