Clepardia Kraków - Wiślanie Jaśkowice 2-1 (1-0)
1-0 Wojniak 45
2-0 Nykiel 54
2-1 Marcin Morawski 58 (karny)
Sędziował Paweł Kukla. Żółte kartki: Moszumański – Ożóg. Widzów 100.
CLEPARDIA: Mytych – Bosak, Miczek, Turek, Kuczaj – Mączyński (76 Brandys), Wach, Moszumański (70 Ostrowski), Iglar, Wojniak – Nykiel (84 Wójcik).
WIŚLANIE: Grzesiak – Maciej Morawski, J. Morawski (46 Ignacok), Marcin Morawski, Celarski – Rzeszótko, Godyń, Kazek (74 Kapusta), Sady – Podgajny (46 Ożóg), Wcisło.
Clepardia pokonała lidera z Jaśkowic, który w wyniku tej porażki stracił przodownictwo w tabeli na rzecz Zieleńczanki.
Clepardia rozpoczęła z dużym animuszem. Na dzień dobry gospodarze wypracowywali sobie dogodne sytuacje. Wach znajdując się w polu karnym uderzył w kierunku dłuższego słupka, ale piłka minimalnie minęła bramkę. Za chwilę Wojniak spróbował szczęścia z 10 metrów, lecz dobrą interwencją popisał się Grzesiak. Przyjezdni otrząsnęli się w 25. minucie, gdy Wcisło uderzył po ziemi z dystansu obok słupka.
Gospodarze zaaplikowali rywalom bramkę do szatni. W ostatniej minucie I połowy po ładnej akcji lewą stroną Wojniak strzelił cenie z narożnika pola karnego tuż przy bliższym słupku. Jeszcze przed przerwą Wiślanie próbowali odrobić stratę. Rzeszótko "okiwał" Kuczaja i uderzył z bliska, lecz piłkę na róg odbił Mytych. Po wykonanym kornerze z dystansu przymierzył Sady, Mytych odbił futbolówkę końcami palców i ta odbiła się jeszcze od poprzeczki.
Po zmianie stron goście wyszli ustawieni bardziej ofensywnie. Jednak w pierwszych minutach Clepardia podwyższyła wynik. Wach z linii końcowej dośrodkował i z bliskiej odległości Nykiel wpakował piłkę głową do bramki.
4 minuty później piłka trafiła w rękę Miczka. Sędzia zarządził rzut karny, który pewnie wykorzystał Marcin Morawski, ustalając wynik.
st