Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > VI liga (Kraków)
Niski wymiar kary dla beniaminka

Raba Dobczyce - Nadwiślanka Nowe Brzesko 2-0 (2-0)

1-0 Latoń 4
2-0 Rapacz 18

Sędziował Łukasz Mnich. Żółte kartki: Mróz (2), Budyn, Godula - Czekaj (2), Gruchała. Czerwone kartki: Mróz (66, dwie żółte) - Czekaj (74, dwie żółte). Widzów 150.
RABA: Ruman - Budzowski, Godula, Latoń, Zborowski (65 Flak) - Krawczyk, Mróz, Kabaja, Budyn, Rapacz (60 Gorzkowski) - Hyży.
NADWIŚLANKA: Kisiel - Krzysztof, Frączkiewicz, Pempuś, Czaja (65 Piórek) - Gruchała, Oraczewski, Sowa, Trzepałka - Czekaj, Kłoda.

Występujący bez pauzujących za kartki Damiana Piwowarczyka i Piotra Brytana zespół Raby pewnie i zasłużenie, choć bardzo skromnie, pokonał beniaminka z Nowego Brzeska.

Gospodarze już po 4 minutach wyszli na prowadzenie. Z rzutu rożnego idealnie na głowę Latonia dośrodkował Budzowski i Kisiel musiał wyjmować piłkę z siatki. Upłynęło zaledwie 180 sekund i miejscowi znów mogli pokonać golkipera gości. Tym razem przed szansą stanął... jego vis a vis Michał Ruman. Po wcześniejszym faulu w polu karnym na Rapaczu arbiter wskazał na 11. metr. Bramkarz Raby strzelił jednak źle i futbolówka poszybowała nad poprzeczką. Podopieczni Wojciecha Klicha atakowali dalej i chwilę później cieszyli się z gola. Z ok. 8-10 m na strzał zdecydował się Rapacz i było 2-0.

Następnie kibice oglądali festiwal nieskuteczności biało-niebieskich. Przed przerwą dogodnych okazji nie wykorzystali m.in. Budyn i Budzowski.

Po zmianie stron obraz meczu niewiele się zmienił i wciąż to Raba była zespołem prowadzącym grę. Okazje do podwyższenia wyniku mieli Latoń, Kabaja i Krawczyk. Do końca zawodów bramki jednak nie padły i mecz zakończył się tylko dwubramkowym zwycięstwem Raby.

www.rabadobczyce.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty