Wiślanie Jaśkowice - LKS Śledziejowice 1-0 (0-0)
1-0 Rzeszótko 55
WIŚLANIE: Grzesiak - Celarski, J. Morawski (65 Cygan), Marcin Morawski, Ignacok - Rzeszótko, Kazek, Radziszowski, Wcisło - Ożóg (80 Podgajny), Antosiewicz (75 Godyń).
Lider powstrzymał najlepszą drużynę wiosny - LKS Śledziejowice. Dla gości była to pierwsza porażka w tej rundzie, po 7 zwycięstwach i 2 remisach.
Jedyny gol meczu padł w 55. minucie. Dośrodkowaną piłkę bramkarz gości "wypluł" w bok, spod linii końcowej wyciągnął ją Ożóg i podał na 5. metr do Rzeszótki, który uprzedził obrońców i wpakował do siatki.
Warunki na boisku były bardzo trudne, grano bezpośrednio po burzy. W I połowie Wiślanie mieli dwie bardzo dobre sytuacje. Najpierw z 10 m uderzał Ożóg, ale bramkarz gości instynktownie obronił strzał. Później, gdy gospodarze wychodzili z kontrą trzech na jednego, Antosiewiczowi piłka zatrzymała się w wodzie i szansa przepadła. Goście byli groźni głównie ze stałych fragmentów.
Po przerwie Wiślanie mieli jeszcze jedną dobrą okazję, gdy Wcisło wygrał pojedynek powietrzny z bramkarzem, ale spudłował o pół metra.
rst