LKS Śledziejowice - Nadwiślanka Nowe Brzesko 4-0 (1-0)
1-0 Krauss 30
2-0 Sieczko 70
3-0 Myszkowski 80
4-0 Antas 90
ŚLEDZIEJOWICE: Włodarczyk - Eumanow (75 Postawa), Sieczko, Bieda, Zawalonka - Krauss (78 Książek), Makieła, Pacanowski (65 Dziedzic), Michalczyk - Antas, Myszkowski (85 Kwiecień).
W I połowie dominowali gospodarze, ale zdołali strzelić tylko jednego gola. Michalczyk podał po przekątnej, a Krauss zamknął akcję na "długim" słupku, z 7 metrów kierując piłkę do bramki.
Po przerwie nieoczekiwanie zaatakowali piłkarze z Nowego Brzeska. Po kilku wrzutkach pachniało wyrównującym golem, ale najbliżej powodzenia byli goście po podaniu na dalszy słupek, gdy ich zawodnik mógł strzelić do pustej bramki, lecz minął się minimalnie z piłką.
Zamiast remisu były... trzy dalsze bramki podopiecznych trenera Rafała Mazura. Najpierw po wolnym Antasa na 3. metr, Sieczko dostawił głowę i było 2-0. Podwyższył Myszkowski po akcji i strzale z lewej strony. W ostatniej minucie gospodarze uzyskali czwartego gola. Książek wrzucił piłkę z prawego skrzydła, zamykający akcję Dziedzic zgrał do Antasa, który z 2 metrów wpakował futbolówkę głową do siatki.
LKS Śledziejowice kontynuuje doskonałą passę w rundzie wiosennej - zespół spośród 8 meczów 6 wygrał, a 2 zremisował.
rst