Proszowianka Proszowice - Clepardia Kraków 0-2 (0-0)
0-1 Iglar 62
0-2 Nykiel 84
Sędziował Michał Gurgul. Żółte kartki: Grzegorczyk, Gorzkowski, T. Przeniosło, M. Przeniosło - Gumula, Nykiel.
PROSZOWIANKA: Zawartka - Wrona, Szaporów, Jelonkiewicz, Komenda - Grzegorczyk - Kowalski (46 Gałkowski), T. Przeniosło, Gorzkowski (81 Sołek), Perlik (46 M. Przeniosło) - Jarzmik (72 Sowa).
CLEPARDIA: Cieślik - Bosak, Turek, Miczek, Gumula - Mączyński (67 Kuczaj), Wach, Iglar, Moszumański (56 Brandys), Wojniak (81 Sieniawski) - Nykiel (85 Wójcik).
W pierwszej połowie nie działo się prawie nic, poza dwoma strzałami. Najpierw zagroziła Clepardia, w 3. minucie z daleka uderzył Wojniak, ale Zawartka sparował piłkę na korner. Z kolei w 14. minucie z podobną reakcją bramkarza gości spotkał się strzał Kowalskiego z woleja z 18 metrów.
Po przerwie krakowianie udokumentowali swą wyższość dwoma golami, przy obu asystował Bosak, który dośrodkowywał z prawej strony. Po pierwszej centrze nabiegł na piłkę Iglar i skierował ją głową pod poprzeczkę. Po drugiej akcję na "długim" słupku zamknął Nykiel. Goście mieli jeszcze dwie niezłe okazje - po podaniu Moszumańskiego Wojniak strzelił za wysoko, a po wrzutce z rzutu rożnego Brandys nieczysto trafił w piłkę. Po stronie aktywów Proszowianki zapisać można tylko niecelną główkę Gałkowskiego po rzucie wolnym w 71. minucie...
rst