Płomień Jerzmanowice - Hejnał Krzyszkowice 0-1 (0-0)
0-1 Ciaputa 56
PŁOMIEŃ: Gach – T. Zgoda, Szwajcowski, Kondek, Potańczyk (70 M. Mirek), Śladowski, Opach, Pyla, B. Mirek, Kurkowski, Kołodziej (29 M. Kozera, 80 Sekunda).
HEJNAŁ: Jurczak - Wątor, Obłaza, Fiałek (89 Raczek), Karaim (65 Wyroba) - M. Galas, Król, Niedźwiedź, Ciaputa - Burda (46 G. Galas), Durlatka.
- Odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. Płomień zagroził nam pod koniec pierwszej połowy, ale po uderzeniu zza linii pola karnego dobrze spisał się Jurczak. O naszej przewadze niech świadczy fakt, że miejscowi trzy razy wybijali piłkę z linii bramkowej, ponadto należały nam się dwa rzuty karne. W obu przypadkach golkiper faulował Durlatkę i Ciaputę, ale sędzia nie dostrzegł przewinień - podsumował trener Hejnału, Marek Holocher.
Płomień miał do przerwy dwie okazje, ale nie wykorzystali ich B. Mirek i M. Kozera, co niewątpliwie miało wpływ na dalszą grę.
(gst)