Sokół Kocmyrzów - Raba Dobczyce 0-2 (0-2)
0-1 Hyży 5
0-2 D. Piwowarczyk 40
Sędziował Klaudiusz Kozioł. Żółte kartki: Kubka, Łach, D. Kałkus, Dudziński, Piątek, P. Kopyść (2), Zawrzykraj - K. Piwowarczyk. Czerwone kartki: P. Kopyść (S, 69, dwie żółte), Zawrzykraj (S, 74). Widzów 100.
SOKÓŁ: Zbroja - O. Rudziński (46 Marczykiewicz), P. Kopyść, D. Kałkus - Piątek, Kubka (46 Dominik) - Łach, Brak, Dudziński - Wąs, Zawrzykraj.
RABA: Ruman - Zborowski, Godula, Brytan, K. Piwowarczyk - Rapacz, D. Piwowarczyk, Kabaja, Krawczyk - Hyży, Gorzkowski.
Sokół nieoczekiwanie przegrał z Rabą. Gospodarze nie mieli dnia, na dodatek zamiast strzelać bramki grali w... żółte i czerwone kartki. Zobaczyli ich w sumie aż 10, a kończyli mecz w dziewiątkę.
Pierwszy gol dla zespołu z Dobczyc padł dosyć szybko. Hyży dostał piłkę i z 5 metrów skierował ją nad bramkarzem do siatki. Gospodarze mieli pretensje do arbitra, uważając, że zawodnik Raby był na spalonym. W I połowie przyjezdni zdobyli jeszcze jedną bramkę. Gorzkowski wystawił piłkę na 16. metr, a Damian Piwowarczyk splasował ją w lewy dolny róg.
Po przerwie kocmyrzowianie rzucili się do ataku, ale dobre okazje zmarnowali Zawrzykraj i Łach. Cofnięta do obrony Raba też miała swoje szanse, lecz groźne strzały Rapacza i Hyżego nie znalazły drogi do bramki Sokoła.
Grający przez ostatni kwadrans w dziewiątkę Sokół spisywał się... lepiej w polu niż w jedenastu, ale na odrobienie straty szans nie miał.
- Przegraliśmy dziś na własne życzenie - stwierdził Zbigniew Kaczor, prezes Sokoła.
rst
(+ rabadobczyce.futbolowo.pl)