Powinni wygrać, a ledwo zremisowali
Wieczysta Kraków - Clepardia Kraków 2-2 (1-0)
1-0 Lachowicz 10 (wolny)
1-1 Wojniak 63
2-1 Lachowicz 75 (wolny)
2-2 Wach 85
CLEPARDIA: Cieślik - Wójcik (46 Łataś), Turek, Miczek, Gumula - Bosak, Wach, Wojniak, Ostrowski (65 Skotniczny) - Moszumański (70 Kopeć), Brandys (75 Szremski).
To był dziwny mecz. Gospodarze właściwie ograniczali się do obrony, ale dzięki dwóm celnych strzałom Lachowicza z rzutów wolnych prowadzili 2-1. Clepardia miała z kolei multum sytuacji, lecz grała bardzo nieskutecznie, nie wykorzystując nawet karnego! Goście wyrównali na 5 minut przed końcem ratując remis w spotkaniu, które powinno być przez nich wygrane.
Wieczysta objęła prowadzenie w 10. minucie po golu Lachowicza z wolnego. Goście mogli niejeden raz wyrównać. Po strzale Brandysa obrońca miejscowych wybił wślizgiem piłkę zmierzającą do siatki. Turek trafił w słupek. Najlepszą okazję miał Wojniak z karnego, jego strzał obronił jednak bramkarz gospodarzy.
Wojniak zdobył gola, ale z akcji, po podaniu Moszumańskiego. Niebawem jednak znowu wolnego na bramkę zamienił Lachowicz i znów goście musieli gonić wynik. Dogonili w końcówce. Kopeć dośrodkował z prawej strony, a Wach "szczupakiem" uderzył w "długi" róg.
- Gospodarze poza tymi wolnymi właściwie nie stworzyli żadnej sytuacji, tylko się bronili. Nasza przewaga, zwłaszcza po przerwie, była przygniatająca. Poza karnym mieliśmy mnóstwo okazji, ale Szewczyk był dziś w bramce w doskonałej dyspozycji. To on uratował Wieczystej remis - skomentował Krzysztof Krok, trener Clepardii.
rst