Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > VI liga (Kraków)
Fatum nad Grębałowianką

Grębałowianka Kraków - Raba Dobczyce 0-3 (0-1)

0-1 Hyży 15
0-2 D. Piwowarczyk 89
0-3 Budzowski 90
GRĘBAŁOWIANKA
: Piechnik - Walczak, Orlewicz, T. Karaś, Gruchała (70 D. Karaś) - Lampart, Sowa, Krawczyk, Cecuga (32 Oleś) - Kwater (63 Grzesik), Korfel (58 Zięba).
RABA: Ruman - K. Piwowarczyk, Godula, Latoń, Grudzień - Krawczyk (46 Rapacz), Budyn, D. Piwowarczyk, Budzowski - Gorzkowski (50 Adamczyk), Hyży.

Jakieś fatum wisi nad grą Grębałowianki. Drużyna zgubiła swój styl jaki prezentowała w A klasie, a przede wszystkim zatraciła skuteczność.

W pierwszej połowie goście prezentowali się lepiej i po błędzie obrony miejscowych w 15. minucie objęli prowadzenie. Gola dla Raby zdobył Szczepan Hyży. Grębałowianka przeprowadziła do przerwy niewiele akcji ofensywnych, najładniejszą w 33. minucie gdy Sowa główkował z bliska, ale bramkarza zespołu z Dobczyc nie pokonał.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków piłkarzy Grębałowianki, które z czasem przerodziły się w grę na jedną bramkę i trwały do 89. minuty. W tym czasie gospodarze mogli strzelić pięć goli, ale nie strzelili ani jednego. W sukurs golkiperowi gości przychodzili m.in. obrońcy, którzy dwukrotnie wybijali futbolówkę sprzed linii bramkowej.

Tymczasem pierwsza akcja ofensywna Raby w drugiej odsłonie meczu, która nastąpiła w... 89. minucie (!!!) zakończyła się drugim golem. Do długiego podania doszedł D. Piwowarczyk i mimo asysty dwóch obrońców uprzedził wybiegającego Piechnika kierując piłkę do opuszczonej bramki. Zamiast 1-1 zrobiło się 0-2. Po chwili było 0-3 po przepięknym uderzeniu Budzowskiego z ok. 25 metrów w "okienko".

www.grebalowianka.pl / rabadobczyce.futbolowo.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty