TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
Grębałowianka Kraków - Nadwiślanka Nowe Brzesko 0-3 (0-2)
0-1 Krzyk 10
0-2 Profic 35
0-3 Składanowski 59
Sędziował Robert Marciniak. Żółte kartki: Cecuga, Wilk, Grzesik - Profic, Oraczewski, Czekaj, Składanowski, Janosiak.
GRĘBAŁOWIANKA: Kusia - Walczak, T. Karaś, Wilk (56 Ochlust), Cecuga - Sowa, Oleś (46 Grzesik), Krawczyk (46 D. Karaś), Lampart - G. Mikołajczyk, Kwater (73 Nawrot).
NADWIŚLANKA: Kisiel - Składanowski, Kwiecień, A. Marek - Kupiszewski (83 P. Chojka), Tyrański, Czekaj (46 Oraczewski), Hanusiak, Krzyk - Profic, Wojciechowski (70 T. Chojka).
Okiem Grębałowianki
W starciu dwóch beniaminków klasy okręgowej wysokie zwycięstwo odniósł zespół, który był dzisiaj piłkarsko lepiej zorganizowany i bardzo skuteczny. Nadwiślanka Nowe Brzesko nie była faworytem, ale jak się okazało, w tej roli czuła się przy Grębałowskiej, jak ryba w wodzie. Pokazali goście futbol dojrzalszy i pewnie sami byli zaskoczeni, gdy przy ich strzałach na bramkę gospodarze zachowali bierność w obronie. Tak było w 10. minucie, gdy przez nikogo nie atakowany Krzyk uderzył z 22 metrów i nawet bramkarz Kusia został zaskoczony uderzeniem na swoją bramkę, bo interwencja była zbyt późna. Przez kolejny kwadrans inicjatywa należała do miejscowych piłkarzy i dwie ładne akcje Lamparta z Kwaterem w 17. minucie oraz po chwili Kwatera z Sową mogły odnieść skutek bramkowy, ale strzał Kwatera zablokował z bliska bramkarz Kisiel, a w drugim przypadku Sowa uderzał niecelnie. Druga akcja ofensywna gości zakończyła się rzutem rożnym, piłka trafiła do nieobstawionego Profica, który pewnym uderzeniem podwyższył na 2-0 w 35. minucie. Od tej pory bezradność Grębałowianki była coraz większa, a nonszalancja w ustawieniu obrony mogła doprowadzić do kolejnej utraty bramki w tej odsłonie, na szczęście w sytuacji sam na sam, w 42. minucie, napastnik gości zgubił piłkę naciskany przez Sowę.
Zmiany po przerwie dokonane w zespole gospodarzy nie wniosły nic nowego, poza tym, że przez pierwsze dziesięć minut widoczna była większa agresja w grze, ale bez efektów. Za to pierwsza akcja ofensywna gości w drugiej odsłonie zakończyła się faulem przed polem karnym na 20. metrze i uderzeniem z rzutu wolnego Profica, co dało Nadwiślance wysokie prowadzenie 3-0 w 59. minucie. Gospodarze starali się i widać było w ich grze piłkarską złość. Mogli zmniejszyć rozmiary porażki w 62. minucie po strzale Lamparta, czy po uderzeniu głową T. Karasia w 75. minucie tuż przy słupku, lecz nieskuteczność szła chyba w parze z nie najlepszą organizacją na boisku. Za dużo było chaosu w konstruowaniu gry przez Grębałowiankę, a też widoczny, aż nazbyt, był brak doświadczenia u kilku młodych "wilczków" w zespole miejscowych. Goście z kolei posiadali już psychiczny komfort w postaci wysokiego prowadzenia i od czasu do czasu groźnie kontrowali. Dużo kartek pokazał dziś sędzia Marciniak, ale ten arbiter uwielbia rozdzielać je i robi to, moim zdaniem, już z wielką przesadą. Nie wszystko kwalifikowało się do kar z użyciem zawartości z sędziowskiej kieszonki.
Dopóki nie powrócą do gry (zdrowi i w pełni formy piłkarskiej) w zespole Grębałowianki najbardziej doświadczeni piłkarze, Orlewicz w obronie, Krawczyk z Olesiem w środku pomocy, czy Korfel z K. Mikołajczykiem w ataku, kibice tego zespołu będą mieli obawy w kolejnych meczach ligowych. A na razie trzeba umieć przegrywać, by móc wygrywać i tego ostatniego należy życzyć dzisiejszym przegranym.
grebalowianka.pl (zwagner)
Okiem Nadwiślanki
Cały nasz zespół zasługuje na uznanie za bardzo rozsądną i dojrzałą grę w tym meczu. Od początku kontrolowaliśmy to co działo się na boisku. Agresywna i ofiarna gra naszych nie pozwoliła gospodarzom rozwinąć skrzydeł. Dzięki znakomitej akcji Karola Krzyka w 10. minucie objęliśmy prowadzenie. Karol zdecydował się na rajd w środku pola, minął kilku zawodników Grębałowianki i zza pola karnego strzelił w prawe okienko bramki gospodarzy. Mecz dobrze się ułożył, co pozwoliło naszym jeszcze bardziej uwierzyć w swoje siły. Nieliczne akcje Grębałowianki kończyły się na dobrze interweniujących obrońcach i bramkarzu Nadwiślanki. Po raz drugi ucieszył liczne grono kibiców z Nowego Brzeska Dariusz Profic. W 35. minucie z rzutu rożnego świetnie zacentrował Łukasz Kupiszewski, a dynamicznie wbiegający w pole karne Darek Profic wpakował piłkę do siatki. Kilka minut później Darek mógł jeszcze raz wpisać się na listę strzelców, ale w polu karnym za długo zwlekał i obrońcy Grębałowianki zablokowali jego strzał. Swoją szansę w tej części meczu miał także Darek Wojciechowski.
Po przerwie gra wyglądała podobnie. Miejscowi szarpali się w chaotycznych atakach, a nasi gdy tylko była okazja wyprowadzali groźne ataki. Jeden z nich zakończył się faulem na Darku Proficu. Piłkę z ok. 20 metrów ustawiał Patryk Oraczewski, ale do strzału podbiegł Michał Składanowski i ponad murem umieścił piłkę w okienku bramki Grębałowianki. Do końca meczu jeszcze kilka razy mieliśmy szansę na podwyższenie wyniku, ale Krzykowi, Proficowi i Wojciechowskiemu zabrakło precyzji. Gospodarze niewiele mogli wskórać i praktycznie tylko dwa razy zagrozili Kiślowi. Ten bronił dzisiaj pewnie i szczęśliwie, a raz pomogła mu nawet poprzeczka.
Ważne zwycięstwo naszych chłopaków. Pozwoli ono uwierzyć, że nie taki diabeł straszny i w VI lidze też możemy wygrywać. Dzięki temu zwycięstwu z optymizmem pojedziemy w sobotę do Krzeszowic.
nadwislankanb.futbolowo.pl
WIADOMOŚCI
- Turbacz grał z Pcimianką
- Andrzej Kucharczyk trenerem Proszowianki
- Artur Gaweł nowym trenerem Zelkowa
- Zelków zaprasza piłkarzy
- PP Kraków: Zgłoszenia do środy, w sobotę pierwsze mecze
- FORUM: Nie masz drużyny młodzieżowej - płać!
- Symboliczna zmiana trenerska w Bronowiance
- Trener Zelkowa zrezygnował
- Rokita mistrzem gminy Dobczyce
- Rokita i Iskra w finale mistrzostw gminy Dobczyce
- Aleksander Brożyniak trenerem Hejnału, zastąpił Marka Holochera
- Pogoń Skotniki: Łukasz Terlecki nowym szkoleniowcem
- Od poniedziałku ustalanie terminarzy w MZPN
- Nie masz drużyny młodzieżowej - płać!
- Kto mistrzem gminy Dobczyce?
- Raba Dobczyce ma nowego trenera: Bojko za Klicha
- Kto w krakowskiej okręgówce - już oficjalnie
- Krakowska klasa okręgowa: podział na grupy - 4 lipca
- Nie ma baraży! Ważne decyzje zarządu MZPN!
- Świt Krzeszowice ma nowego trenera, Kruk do Gościbi
- Kto awansuje, a kto spadnie? Baraży nie będzie?
- Kiedy nowe terminarze?
- Historyczny awans Zieleńczanki! (FILM + FOTO)
- Wiślanie byli gotowi
- Zaskoczył bramkarza, trenera, kolegów i kibiców
- Po wysokim zwycięstwie nad zdziesiątkowanym Sokołem Raba wskoczyła na piąte miejsce
- Dwa miejsca w tabeli, a różnica klasy
- Clepardia na czwórkę z plusem
- Kto awansuje, kto spada? (stan na 24 czerwca)
- Akademia Piłkarska w Zabierzowie szuka młodych piłkarzy. A gdzie zagra?
- Zieleńczanka zaprasza na decydujący mecz
- Przedostatnia przeszkoda Zieleńczanki
- Głową w mur pcimski
- Po czerwonych kartkach Sokół Kocmyrzów kończył mecz w dziewiątkę (FOTO)
- Kto awansuje, kto spada? (stan na 14 czerwca)
- Z nowym trenerem Proszowianka zwycięska
- Grając w dziesiątkę Świt strzelił pięć goli
- Zieleńczanka nowym liderem!
- Clepardia zastopowała Wiślan
- Hejnał nie wykorzystał na Wieczystej karnego w 96 minucie; dwie czerwone kartki
- Zieleńczanka trenowała pod okiem Łukasza Surmy
- Wiślanie - Raba, wynik utrzymany
- Z Pogonią Skotniki - na sportowo
- Kto awansuje, kto spada? (stan na 6 czerwca)
- Zieleńczanka wygrała efektownie, choć z kłopotami
- Gościbia nie dała szans Proszowiance
- Nagroda dla Clepardii za grę do końca
- Protokolarne zamieszanie po meczu Wiślan z Rabą
- Obrońca w bramce bohaterem meczu
- Lotnicze pogotowie zabrało piłkarza
starsze wiadomości >>>


