Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > VI liga (Kraków)
Płomień bez szans w meczu ze Świtem

Płomień Jerzmanowice - Świt Krzeszowice 0-5 (0-2)

0-1 Pieprzyca 13
0-2 Pieprzyca 43
0-3 Dereniowski 70
0-4 Chlipała 80
0-5 Chlipała 85
PŁOMIEŃ:
Gach - Pogan, Fuksiewicz, Śladowski, T. Zgoda - Kajak, D. Zgoda (75 Szlachta), Ł. Szwajcowski, Kondek (46 Polak) - B. Mirek (35 M. Mirek), Krzysztonek.
ŚWIT: Bury - Mucha, Ali, Gawęcki, Ficek - Kowalczyk, Krzyściak (72 Stryczek), Podobiński (46 Dereniowski), Jedynak (46 Wiatr), Pieprzyca (46 Molik), Chlipała.

Płomień miał mniej sytuacji bramkowych niż Świt zdobył goli, krzeszowiczanie mogli wygrać ten mecz dużo wyżej...

Goście objęli prowadzenie w 13. minucie. Po wyrzucie piłki z autu z lewej strony, Krzyściak przedłużył podanie na "długi" słupek, akcję zamknął Pieprzyca strzelając z 3 metrów do bramki. Tuż przed przerwą, po dośrodkowaniu Kowalczyka spod linii końcowej, Pieprzyca uderzył piłkę głową z 5 metrów pod poprzeczkę i było 2-0 dla gości.

Kolejne trzy gole dla Świtu padły w ostatnich 20 minutach. Najpierw Dereniowski dostał prostopadłe podanie od Chlipały i wykorzystał sytuację "sam na sam". Później Wiatr zacentrował z wolnej spod linii autowej na dalszy słupek, Molik zgrał głową do Chlipały, a ten - także głową - skierował piłkę z 5 metrów do bramki. Wynik ustalił Chlipała, po prostopadłym zagraniu od Stryczka i uderzeniu z 8 metrów w "długi" róg.

Krzeszowiczanie mieli jeszcze kilka doskonałych okazji, m.in. w I połowie w słupek trafił Ficek, a po przerwie w poprzeczkę Pieprzyca (dobitka Chlipały była niecelna).

- Mieliśmy ze dwie, trzy szanse na zdobycie honorowej bramki, najlepsze Krzysztonek i Kajak. Zagraliśmy słabiej niż przed tygodniem, ale zespół dopiero się dociera - powiedział Józef Grzyb, prezes Płomienia.

 

rst

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty