Goście jedyną bramkę zdobyli w 27. minucie, a jej autorem był kapitan zespołu - Michalczyk. Pokonał on z rzutu wolnego, bitego z dalszej odległości, nie będącego w tej sytuacji bez winy Rumana.
Raba Dobczyce - LKS Śledziejowice 0-1 (0-1)
0-1 Michalczyk 27
Sędziował Kazimierz Dzióbek. Żółte kartki: Latoń - Pacanowski, Myszkowski. Widzów 80.
RABA: Ruman - Latoń, Godula, Budyn, Zborowski - Mróz, D. Piwowarczyk, Gorzkowski (73 Krawczyk), Kabaja - Brytan (46 Suder), Hyży (65 Rapacz).
ŚLEDZIEJOWICE: Żurek - Postwa, Bieda, Sieczko, Makieła - Michalczyk, Antas, Pacanowski, Krauss (60 Zawalonka) - Myszkowski (90+1 Kwiecień), Dziedzic (68 Książek).
Piłkarze Raby mieli swoje okazje, ale brakowało klasycznego wykończenia. Hyży i Gorzkowski mogli już do przerwy załatwić 3 punkty Rabie, lecz ich strzały nie znalazły drogi do bramki Żurka.
W drugiej połowie gospodarze, chcąc doprowadzić do remisu, zaangażowali większą liczbę graczy w ofensywie. Tak grając dwukrotnie nadziali się na kontry, które mogły zakończyć się golem dla Śledziejowic. Podopiecznym trenera Rafał Mazura udało się utrzymać prowadzenie do końca, dzięki czemu zaksięgowali swoje pierwsze wiosenne 3 pkt.
BARP