Beniaminek z Jaśkowic jest nieustającą rewelacją rozgrywek VI-ligowych. W sobotę odniósł 8. zwycięstwo, tym razem nad spadkowiczem ze Śledziejowic, i nadal przewodzi tabeli.
LKS Śledziejowice - Wiślanie Jaśkowice 2-4 (1-3)
0-1 Ożóg
0-2 Ożóg
1-2 ???
1-3 Rzeszótko
2-3 samob.
2-4 Wcisło
WIŚLANIE: Grzesiak - Maciej Morawski, Marcin Morawski, Cygan, Ignacok - Kazek, Radziszewski, Rzeszótko (81 Krupnik), Sady - Wcisło (89 Blak), Ożóg (75 Kapusta).
Wiślanie już po kwadransie prowadzili 2-0. Dwa razy prostopadłe podanie dostał Ożóg, "zerwał" się obrońcom gospodarzy, wykorzystując sytuacje "sam na sam". Miejscowi zmniejszyli dystans z wolnego, piłka po rykoszecie wpadła do bramki. Na to odpowiedział Rzeszótko, który dostał piłkę na skrzydło, przebiegł z nią z 40 metrów i uderzył celnie po "długim".
Przy stanie 3-1 dla gości dwóch "setek" nie wykorzystał Ożóg. Wiślanie zdobyli gola, ale... samobójczego. Po rzucie wolnym obrońca zespołu z Jaśkowic przelobował głową własnego bramkarza. Wątpliwości rozwiał jednak Wcisło, który z kontry przypieczętował kolejny sukces beniaminka. Napastnik gości biegł sam z piłką od połowy boiska i okazji nie zmarnował.
rst