Pcimianka - Raba Dobczyce 2-1 (1-1)
1-0 Gancarczyk 15
1-1 Rozwadowski 36
2-1 Gancarczyk 75
Sędziował Filip Markiewicz. Żółte kartki: Olszanicki, M. Dziadkowiec, K. Dziadzkowiec - Rozwadowski, Choroba. Widzów 300.
PCIMIANKA: K. Muniak - Raźniak, Olszanicki, Czarnota - K. Dziadkowiec, Chmiel - P. Muniak, M. Marszalik, M. Dziadkowiec (90 Ślusarczk) - Gancarczyk, Paś (70 G. Marszalik).
RABA: Ruman - Choroba (72 Budzowski), Grudzień, Godula - Latoń, Krawczyk (46 Kawalec), Hyży, Wilk (85 Figiel), Rapacz - Rozwadowski, Gorzkowski (70 Brytan).
VI-ligowe derby regionu wywołały ogromne zainteresowanie kibiców. Tym razem boisko w Pcimiu, choć grząskie nadawało się do gry. Sprzyjała jej też ładna pogoda. Osłabiona brakiem pięciu podstawowych zawodników Pcimianka pokonała faworyzowaną Rabę. - Wiedzieliśmy o kadrowych kłopotach rywali, zgubiła nas pewność siebie - przyznaje trener Raby Arkadiusz Wyroba, po tym jak jego zespół zaprzepaścił szansę na miejsce w ścisłej czołówce tabeli po rundzie jesiennej. - Dla nas to zwycięstwo jest dużym sukcesem, biorąc pod uwagę w jak bardzo okrojonym składzie przyszło nam grać - cieszył się prezes Pcimianki Jan Pawlik.
Wkrótce więcej - relacja, wypowiedzi, plany obu zespołów na wiosnę