Już tylko Krakus bez zwycięstwa
Płaszowianka Kraków - Krakus Swoszowice 3-0 (1-0)
1-0 Kasprzyk 35 (karny)
2-0 A. Chróściel 56
3-0 Trojański 70
Sędziował Grzegorz Dubiel. Żółte kartki: J. Roda, Kasprzyk - Ujma (2). Czerwona kartka: Ujma (K, 44, dwie żółte). Widzów 100.
PŁASZOWIANKA: Pietrzyk - Zdanowski, Pazdyk, Leśniak, J. Roda - K. Chróściel, Kasprzyk, Flasiński, Mateusz Roda (58 Trojański) - Sadowski (73 Włodarczyk), A. Chróściel (88 Szmalec).
KRAKUS: Techmański - Terczyński, Stefanik, Ujma, Jabczanik, Szczurek, Pabian, Armatys (85 Szymski), Gniadek, Wierzbicki, Plesiński (85 Nowak).
W meczu drużyn zamykających tabelę, będących bez zwycięstwa, lepsza okazała się Płaszowianka, która wygrała 3-0. Wcale tak nie musiało się stać gdyby goście wykazali się większą skutecznością. To właśnie Krakus jako pierwszy miał stuprocentową szansę bramkową. W 15. minucie Wierzbicki przechwycił nonszalanckie podanie obrony Płaszowianki i znalazł się oko w oko z bramkarzem drużyny gospodarzy, ale nie trafił w bramkę...
Miejscowi objęli prowadzenie w 35. minucie po indywidualnej akcji Pawła Kasprzyka. Pomocnik Płaszowianki został sfaulowany w polu karnym i za chwilę sam skutecznie wykonał jedenastkę. Sytuacja w meczu układała się korzystnie dla gospodarzy. Tuż przed przerwą czerwoną kartkę dostał Ujma z Krakusa i zespół ze Swoszowic grał już do końca w dziesiątkę. Mimo osłabienia goście dążyli do remisu, ale w sobotę nie było im dane zdobyć choćby jedną bramkę. - Próbując atakować odsłaniali się, a my wtedy wychodziliśmy z szybkim atakiem - komentuje Wojciech Rajtar, trener Płaszowianki. W 56. minucie Kasprzyk rzucił prostopadłą piłkę do A. Chróściela, a ten wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Kuriozalny był trzeci gol. Błąd popełnił golkiper Krakusa Techmański, kopnął piłkę w obrońcę, nieporozumienie wykorzystał A. Chróściel, podał do Trojańskiego, a ten z 3 metrów dopełnił formalności.
- Przegraliśmy, bo zabrakło skuteczności. Taki Wierzbicki, czołowy strzelec A klasy, ma "setkę" za "setkę" i nie może się jakoś odblokować. Stwarzamy okazje i przegrywamy mecze. Poprzednio z Pcimianką mogliśmy wygrać 5-1, a ulegliśmy 0-1. Dziś też: mecz wyrównany, a wynik 0-3 - mówi prezes Krakusa, Stanisław Stachowicz.
KW