Pogoń Skotniki - Czarni Staniątki 1-2 (0-1)
0-1 Gawlik 45
1-1 Żyła 55
1-2 Drobniak 80
Sędziowali Rafał Klima oraz Radosław Wilk i Artur Daniel. Żółta kartka: Sikora (P). Widzów 100 (a po przerwie 300).
POGOŃ: Kulik - Braś, Liszka, Sikora, Kozłowski (82 Strug), Dobroch (75 Kamiński), Stępiński, Dziedzic, Wykręt (80 Zontek), Żyła, Machno (65 Karpierz).
CZARNI: Machlowski - Iwański (70 W. Klima), Mięso, Wolas, Błachacz - Stokłosa - Sośnicki, Misiewicz, Sikora, Drobniak (85 Jach) - Gawlik.
- Mecz był brzydki, piłkarsko Pogoń może i była lepsza, ale liczą się punkty i te przypadły nam - powiedział po meczu Stanisław Krasny, trener Czarnych.
Goście uzyskali prowadzenie w ostatnich sekundach I połowy. Gawlik, najlepszy snajper drużyny ze Staniątek, strzelił z 18 m, piłka po rykoszecie zmyliła bramkarza Pogoni i wpadła siatki. Po przerwie miejscowi wyrównali po dwójkowej akcji. Machno strzelał, piłka odbiła się od słupka, dobitka Żyły była celna. Przy stanie 1-1 trener Czarnych zmienił ustawienie z bardzo defensywnego na 4-4-2, co przyniosło efekt bramkowy. Misiewicz wyłuskał piłkę w środku boiska, poszła kontra 3 na 1, po czym Drobniak trafił w "długi" róg.
KW