Wawel Kraków - Garbarnia II Kraków 4-2 (1-2)
1-0 Dziedzic 1
1-1 Piórkowski 20
1-2 Piórkowski 30
2-2 Lisowski 50
3-2 Dziedzic 70
4-2 Lisowski 85
Żółte kartki: Dziedzic - Nakończy, Dygas (dwie). Czerwona kartka: Dygas. Widzów 50.
WAWEL: Michalec - Mianowski, Nowak, Sieczko, Podolecki (80 Smok) - Lipowski (46 Kaczmarczyk), Szumiec (40 Pauli), Tomoń, Kawski - Lisowski, Dziedzic.
GARBARNIA: Kwiatkowski - Nakończy (62 Lelek), Irzyk, Dygas, Balon - Kuźma, Piórkowski, Lompczyk (75 Skoczek), Krawiec - Dobrucki, Przysiężniak (50 Pytel).
Wawel objął prowadzenie po parunastu sekundach... Po rozpoczęciu gry ze środka, piłka trafiła do obrońcy gości, a ten podał ją przeciwnikowi... Garbarze mimo to prowadzili do przerwy, po ładnych golach Kamila Piórkowskiego. Pierwszego zdobył z wolnego z 18 m, a drugiego głową, zmieniając tor lotu piłki uderzonej z wolnego przez Krawca.
Przy stanie 2-2 nastąpiły dwa wydarzenia, które obróciły się przeciwko gościom. Po pierwsze sędzia nie uznał im gola na 3-2 z powodu spalonego (- Według mnie nie było spalonego - powiedział trener garbarzy Stanisław Śliwa), a po drugie za dwie żółte kartki z boiska zszedł Dygas. Grając z przewagą jednego zawodnika Wawel zdobył dwie bramki i wygrał 4-2.