Proszowianka – Słomniczanka 0-0
Sędziował Bartłomiej Zaręba. Żółta kartka: T. Kaczor (P). Widzów 250.
PROSZOWIANKA: Niedźwiedź – Stanula, Szaporów, Jelonkiewicz (70 Młodawski), Jasielski – T. Przeniosło, O. Gorzkowski (63 M. Przeniosło), T. Kaczor, Gałkowski – Maśnica (63 Wrona), Pacyga (63 Sowa).
SŁOMNICZANKA: Dworzecki – Belski (75 Piotr Kaczor), Żak, Paweł Kaczor, Cabaj – Drożniak (66 Zagrodzki), Kura, Kwiatkowski, Ochel, Sowula (75 Szwagrzyk) – Trzeciakiewicz.
Drużyny z sąsiednich miast nie dostarczyły kibicom zbyt wielu emocji. Gra toczyła się głównie w środku pola, akcjom brakowało wykończenia. Gospodarze mieli najlepszą okazję w całym meczu już w 1. minucie. Gałkowski podał z lewej strony boiska do Pacygi, ale ten z 5 metrów strzelił koło słupka. Gdyby padł gol, zapewne inaczej układałaby się gra. W 70. minucie proszowianie znów byli blisko powodzenia, po wrzutce z prawej strony T. Kaczor główkował z 3 m, ale trafił dokładnie w bramkarza. Słomniczanie przeprowadzili w końcówce dwie kontry. W pierwszym przypadku goście mieli przewagę liczebną w ataku (2 na 1), ale skończyło się to niecelnym strzałem. W drugim przypadku groźnie zapowiadającą się akcję przeciął Szaporów.