Wieczysta Kraków - Sokół Kocmyrzów 2-0 (0-0)
1-0 Podsiadły 60 (karny)
2-0 Lachowicz 75
Sędziował Paweł Piotr Nowak.
WIECZYSTA: Szewczyk - Bartosik, Fromont, Podsiadły, T. Liszka - M. Liszka (70 Majkut), Podlewski, Pytel, Michno - Suchan, Lachowicz (90 Rojek).
SOKÓŁ: Szymski - O. Rudziński, P. Kopyść, Piątek - Sado, Kubka, Łach, P. Kałkus (70 Marczykiewicz), Krzyżak - Wach, Zawrzykraj.
Wieczysta strzeliła dwa gole i wygrała, tym bardziej, że Sokół nie oddał ani groźnego strzału, ani nie stworzył sytuacji bramkowej. - Wszystkie nasze akcje kończyły się na obrońcach drużyny gospodarzy - skwitował Zbigniew Kaczor, prezes klubu z Kocmyrzowa.
Pierwszą bramkę dla krakowian strzelił Podsiadły z karnego podyktowanego za faul na Lachowiczu. Kwadrans później było 2-0. Suchan zszedł do roku szesnastki, ściągnął na siebie kilku zawodników Sokoła, po czym dograł do Lachowicza, a ten prostym podbiciem huknął pod poprzeczkę.
- Po ostatniej wpadce z Czarnymi graliśmy dziś asekuracyjnie, tak, żeby nie stracić gola - mówi Grzegorz Plata, trener Wieczystej. - Chciałbym dziś podziękować chłopakom za mobilizację i profesjonalne podejście do meczu.
RK