Słomniczanka Słomniki - Wieczysta Kraków 1-3 (0-0)
1-0 Strona 52
1-1 Lachowicz 60
1-2 Suchan 75
1-3 Majkut 90
Sędziował Tomasz Piróg.
SŁOMNICZANKA: Tatar - Jaworski (46 Konieczny), Żak, Kura, Sowula - Zaranek, Strona, Szwagrzyk, Nowak (80 Kaczor), Pituła - Trzeciakiewicz.
WIECZYSTA: Mach - Bartosik, Fromont, Podsiadły, T. Liszka - M. Liszka, Podlewski, Pytel (80 Grząbka), Michno (55 Majkut) - Lachowicz, Suchan.
- To był nasz najsłabszy mecz odkąd jestem trenerem - mówi Ryszard Kazieczko, szkoleniowiec Słomniczanki. - Właściwie nie stwarzaliśmy żadnych sytuacji...
Gospodarze, mimo to, objęli prowadzenie, a bramka padła w ogromnym zamieszaniu; można więc powiedzieć, że była przypadkowa.
Niebawem krakowianie wyrównali. Lachowicz dostał podanie od Majkuta za obrońców, po czym z woleja uderzył po "długim".
Kwadrans później było 1-2, autorem gola był Suchan.
- To była kontra, wypuściłem go "sam na sam", strzelił obok bramkarza - opisuje bramkę najlepszy snajper Wieczystej, Dawid Lachowicz.
W akcji na 3-1 dla krakowian Lachowicz był również asystentem.
- Poszedłem bokiem od połowy boiska i podałem do Majkuta, który strzelił do pustej bramki - mówi.
Kwiatkowski nie zagra
Słomniczanka ma kłopoty personalne. Strata najlepszego zawodnika Pawła Kwiatkowskiego jest bolesna, zabraknie go już do końca tego sezonu. Po fatalnej kontuzji podczas meczu w Kocmyrzowie ma zalecone minimum 6 tygodni przerwy.
rk