Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > VI liga (Kraków)
Lachowicz tuż przed końcem

Garbarnia II Kraków - Wieczysta Kraków 2-3 (1-1)

0-1 Podlewski 20
1-1 Chodźko 35
1-2 Fromont 60
2-2 Satała 63
2-3 Lachowicz 90+2

Sędziował Bartłomiej Bała. Żółte kartki: Wojciechowski, Kuźma, Machno - Majkut, Lachowicz.
GARBARNIA II: Chmura - Nakończy, Juraszek (46 Krzeszowiak), Piórkowski, Krawiec (86 Przysiężniak) - Dobrucki (60 Pytel), Satała, Chodźko (46 Czaja), Kuźma - Machno, Wojciechowski.
WIECZYSTA: Szewczyk - Fromont, Podsiadły, T. Liszka, Bartosik - Ścigalski (60 Michno), Podlewski (75 Majkut), M. Liszka, Pytel - Suchan, Lachowicz.

Rezerwy Garbarni dwukrotnie odrabiały straty, ale na trzeci cios już nie zdążyły odpowiedzieć. Zwłaszcza że trwał przedłużony czas gry, kiedy ze zbyt dalekiego wyjścia Chmury z bramki skorzystał Lachowicz.

W początkowej fazie meczu Chmura popisał się jednak trzema znakomitymi interwencjami. Później gra wyrównała się, ale gospodarze wciąż musieli gonić wynik. Najpierw Machno zagrał do Chodźki, po którego strzale piłka odbiła się od słupka, uderzyła bramkarza Wieczystej i wpadła do siatki.  

Można dyskutować, czy po godzinie meczu należał się Wieczystej rzut wolny. Odnosiło się bowiem wrażenie, że to Lachowicz, a nie Krawiec był winowajcą. Defensywa Garbarni najwyraźniej przysnęła przy tym stałym fragmencie meczu, piłka dotarła aż na drugi słupek i nowe nieszczęście było gotowe. Wkrótce jednak Machno zacentrował do Satały, który ładnym uderzeniem głową wyrównał. To, że nie padł remis dokonało się w okolicznościach przytoczonych na wstępie.
jst

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty