Pcimianka Pcim - Zieleńczanka Zielonki 0-2 (0-0)
0-1 Katarzyński 70
0-2 Szumiec 75
PCIMIANKA: K. Muniak - Czarnota, Hodurek, Olszanicki, Bajak - Kania (65 Paś), Gancarczyk (68 Juszczak), Chmiel, Burtan - M. Marszalik (72 Salawa), P. Muniak.
ZIELEŃCZANKA: Szot - Bulak, Malec, Baran, Dragosz - Szumiec (80 Srebnicki), Słota, Duda (46 Basoń), Dudek - P. Bujak (60 Dobaj), Katarzyński (82 Pająk).
Zieleńczanka zainaugurowała rundę wiosenną zwycięstwem wyjazdowym w Pcimiu. Piłkarze z Zielonek po cichu myślą o włączeniu się do walki o awans...
Na grząskiej, ale dobrze przygotowanej murawie gospodarze zaczęli bojaźliwie i chaotycznie. Jak wyjaśnił Jan Pawlik, prezes Pcimianki, było to dla miejscowych de facto pierwsze zetknięcie z trawą tej wiosny...
Nic dziwnego, że już w pierwszych minutach mogło być 1-0 dla gości. Zieleńczanka miała w I połowie w sumie dwie "setki". Jednej nie wykorzystał Katarzyński, który od połowy boiska popędził sam w kierunku bramki miejscowych, w ostatniej fazie rajdu minął bramkarza, ale obrońca Pcimianki zdążył zablokować strzał. Drugiej szansy nie wykorzystał Dudek, którego lob poszybował tuż nad poprzeczką.
Z czasem gra się wyrównała, przeradzając się w zaciętą walkę, głównie w środku boiska. Gospodarze mieli kilka niezłych sytuacji, m.in. dwukrotnie Marek Marszalik. Z kolei po uderzeniu Piotra Muniaka z 25 m piłka przeleciała niedaleko spojenia słupka i poprzeczki.
Po przerwie przewagę "dla oka" uzyskała Pcimianka, ale tak naprawdę to grę kontrolowali dojrzalsi w swych poczynaniach piłkarze z Zielonek, którzy prostopadłymi piłkami szukali swojej szansy. Grę "szarpnęli" wprowadzeni w II połowie przez grającego trenera Krzysztofa Szumca - Basoń i Dobaj. - Mamy w tej rundzie 16 równorzędnych zawodników, więc każdy kto wchodzi na zmianę nie osłabia zespołu - wyjaśnia trener Szumiec.
Pierwszy gol padł w 70. minucie. Szumiec zacentrował z wolnego do Bulaka, a ten główkował w poprzeczkę. Do odbitej piłki doskoczył Katarzyński i z 5 m umieścił ją w siatce. 5 minut później było 0-2. Prezes Zieleńczanki Tomasz Dudek podał do trenera Krzysztofa Szumca, ten minął bramkarza i skierował futbolówkę do pustej bramki.
Dwie niezłe sytuacje mieli jeszcze Basoń i Srebnicki, ale wynik nie uległ już zmianie. Pcimianka nie miała po przerwie bramkowej okazji.
Zieleńczanka grała bez chorego Tomasza Kawy i pauzującego z powodu kartek Pawła Oleksego.
Trzech nowych w Pcimiance
Jak nas poinformował prezes Pcimianki, Jan Pawlik, w rundzie wiosennej drużyna z Pcimia gra z trzema nowymi piłkarzami. Z Dalinu Myślenice powrócił wychowanek Jakub Burtan, z Sępa Droginia przybył Ryszard Kania, a z Jordana Zakliczyn Marcin Wróbel.
RK