RABA DOBCZYCE - ISKRA KLECZA DOLNA 4-4 (2-1)
Bramki dla Raby: Krawczyk, Gorzkowski, Rozwadowski, Piwowarczyk (karny)
RABA: Ruman - Figiel, Godula, Ślęczka, Grudzień - Krawczyk, Piwowarczyk, Hyży, Zborowski -Kawalec, Gorzkowski. Grali także: Choroba, Budzowski, Gabryś, Rapacz, Rozwadowski, Mazurkiewicz
Na zaśnieżonym sztucznym boisku w Myślenicach, przy mocno padającym śniegu, seniorzy Raby
Dobczyce zmierzyli się z przedstawicielem VI ligi wadowickiej - Iskrą Klecza Dolna.
Po bramce zdobytej z rzutu karnego Iskra prowadziła 1-0. Raba jednak w krótkim czasie strzeliła dwie bramki i na przerwę schodziła prowadząc 2-1.
Po przerwie grę Raby można nazwać "radosną i zabawową" - zespół stracił 3 bramki w dziecinny sposób. Wynikało to głównie z nieodpowiedzialnej gry. Na uwagę zasługuje trzeci gol zdobyty przez zespół Raby, po szybko i sprytnie rozegranym rzucie wolnym.
W ekipie z Dobczyc na słowa uznania zasługują Hyży i Piwowarczyk, którzy włożyli w cały mecz dużo pracy i zaangażowania. W pierwszej połowie, w tych trudnych warunkach, dobrze radzili sobie także Figiel i Zborowski. Natomiast po przerwie dużym zaangażowaniem i chęcią do gry wyróżnili się Budzowski i Rapacz. Nie wszyscy zawodnicy Raby podeszli do meczu poważnie, nie wykazali też chęci podjęcia stawianych przed nimi zadań. Na słowa krytyki zasługuje m.in. postawa jednego z napastników Raby, który nie mogąc pokonać przeciwnika przy wykorzystaniu swoich umiejętności piłkarskich, wdał się w utarczki słowne i wskutek niesportowego zachowania wobec zawodnika przeciwnej drużyny został wyrzucony z boiska!
BP (www.rabadobczyce.futbolowo.pl)