Gdyby Słomniczanka nie miała w swych szeregach Pawła Kwiatkowskiego, to prawdopodobnie nie zajmowałaby pozycji lidera VI ligi. Lider drużyny ze Słomnik jest jej postacią kluczową, tak było także w meczu z Czarnymi, w którym zdobył dwa gole.
Słomniczanka Słomniki - Czarni Staniątki 2-1 (1-0)
1-0 Kwiatkowski 18
2-0 Kwiatkowski 70 (karny)
2-1 Gawlik 86
Sędziował Tomasz Ślusarczyk. Żółte kartki: Drożniak - Pawłowski, Iwański. Widzów 100.
SŁOMNICZANKA: Bubak, Kura, Paweł Kaczor, Żak, Cabaj, P. Szwagrzyk (46 Drożniak), Strona, Jaworski (86 Trzeciakiewicz), Zaranek (70 Belski), Ochel, Kwiatkowski.
CZARNI: Pawłowski, Iwański, Stokłosa, Błachacz, R. Klima, Sośnicki, Bajda, Sikora, Misiewicz (75 W. Klima), Gawlik, Wolas.
Kwiatkowski swą pierwszą bramkę zdobył z wolnego podyktowanego za faul Zaranku. Strzelił z... 40 metrów w samo "okienko"! Na drugiego gola zapracował sam. Był faulowany w polu karnym i jako poszkodowany sam wykonał jedenastkę.
Goście w końcówce zdołali uzyskać honorowe trafienie - po bardzo ładnym podaniu W. Klimy i bardzo ładnej główce Gawlika.
RST