Garbarnia Kraków - Cracovia 1-1 (1-1)
1-0 Olaf Nowak
1-1 Sebastian Nalepa (karny)
GARBARNIA: Niemczycki - Dziedzic, Pachel, Mróz, Ziarko - Prochownik, Kurbiel, Kowalski, Soból - Porębski, Nowak oraz Przęczek, Frączek, Rutkowski, Haxhijaj.
CRACOVIA: Siemek - Kruszec, Wrona, Dukała, Kowalski - Nalepa, Marciniec, Morek, Mik - Ryncarz, Sroka oraz Fijas, Krakowski, Wiśniewski, Krakowski, Kubik, Górecki, Maślanka.
Po pierwszych 15 minutach, dość chaotycznych i nerwowych, do głosu zaczęli powoli dochodzić młodzi Garbarze, czego efektem były dwie sytuacje, gdy po prostopadłych podaniach Kowalskiego dwukrotnie "sam na sam" znalazł się Olaf Nowak i jedną z tych akcji zamienił na bramkę, lobując bramkarza Konrada Siemka.
Radość Młodych Lwiątek nie trwała jednak długo. Po chwili Morek zagrał długą piłkę do Szymona Mika, a ten wyszedł na czystą pozycję i został sfaulowany przez Mroza w polu karnym. Do piłki podszedł Sebastian Nalepa i uderzył mocno w prawy róg.
Druga połowa to już dominacja Garbarni, która zepchnęła przeciwnika do defensywy i pod bramką Cracovii co chwilę robiło się gorąco. W tym czasie Brązowi wykonywali trzy rzuty wolne i pięć rożnych, następnie dwukrotnie sam na sam z bramkarzem znalazł się Nowak, a raz Prochownik - tuż przed końcem meczu, jednak rezultat już się nie zmienił. Pasiaki nie stworzyły sobie sytuacji, nawet nasze strzały z dystansu nie zagroziły gospodarzom.
garbarnia.krakow.pl, mlodacracovia.com