Hutnik Kraków - Wisła Kraków 0-1 (0-0)
0-1 Franciszek Wróblewski
Spotkania tych drużyn zawsze wzbudzały szczególne zainteresowanie. Nie inaczej było i tym razem. Licznie przybyli widzowie obejrzeli ciekawy i stojący na wysokim poziomie mecz.
Pierwsza połowa to przewaga młodych piłkarzy Wisły, ich akcje były składne, długo utrzymywali się przy piłce i często zagrażali bramce gospodarzy. Hutnicy też byli bliscy objęcia prowadzenia, lecz w sukurs bramkarzowi gości przyszedł słupek.
W drugiej połowie gra nieco się wyrównała, obydwie drużyny dążyły do zmiany wyniku wykazując maksimum zaangażowania.
Jedyna bramka padła w końcowych minutach. Szczęśliwym strzelcem był Franciszek Wróblewski, który dopadł do odbitej przez bramkarza po strzale Mateusza Wyjadłowskiego piłki i ze spokojem umieścił ją w siatce.
Próby odrobienia straty przez hutników spełzły na niczym i zwycięstwo, dodać należy, jak najbardziej zasłużone w sposób bardzo ekspresyjny świętowali młodzi wiślacy.
Jan Ostroga